Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 




Przekorny

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przekorny
Członek Klanu



Dołączył: 14 Mar 2011
Posty: 19

PostWysłany: Pon Mar 14, 2011 9:44 pm    Temat postu: Przekorny Odpowiedz z cytatem

Imię: zwykle tak wołają na każdą istotę rozumną, jaka została obdarzona inteligencją, a nawet mową. Lecz to imię będzie dla was, przez jakiś czas, nieznane.
Płeć: mężczyzna, samiec, pies.
Wiek: 3 lata.
Rasa: Bluetick Coonhound.
Wygląd: Przekorny nie odznacza się od reszty osobników niczym szczególnym. Ma te swoje zadziorne patrzałki i krótką sierść, przyozdobioną w ciapki, kropki, łatki. Uszy są oklapłe; stworzyciel tegoż przedstawiciela ssaków usadowił te ciekawe radary tak, aby nie przeszkadzały dziełu. Najwidoczniej wiedział, co robić. Musiał też nieźle się zastanowić nad ogonem - wyszedł mu wąski badyl, ale za to potrafi znakomicie służyć jako antena, tudzież wspomagacz kondycji, przykładowo podczas biegu. Tułów ogólnie jest zgrabny, aczkolwiek przedstawiany bohater ma problemy z chodem. Nie, nogi nie są powykrzywiane jak iksy, tylko... No cóż, każdy pies ma jakąś wadę stawów.
Charakter: jeżeli chodzi o charakter (a sądzę, że każdy chce wiedzieć, co stworzyła użytkowniczka dla tego forum :3) to jest przede wszystkim wymownym mistrzem ciętej riposty. Wszelakie dogryzanie, pyskowanie nie wchodzi w grę. On zawsze poradzi sobie z głupim tekstem natrętnego szczeniaka bądź babci, która upomina się o rentę. Przekorny lubi towarzystwo, lecz wciąż poznaje tajniki tej prawdziwej przyjaźni. Bo co, każdemu napotkanemu psu od razu można ufać i dawać co drugi dzień paczkę cukierków? Nie wydaje mi się. Przekorny to kobieciarz, choć damy traktuje z umiarem i delikatnością. Brutalność? Z tym idźcie, drogie panie, do gwałtowników lub damskich bokserów! Toć to chodzący luzak i spokojny mąż. Znośnie traktuje młodszych od siebie, lecz czasem potrafi się wywyższać. Źle znosi tych, co ponoć nigdy nie zaznali miłości rodzinnej. Sądzi, że wyrażający takie zdanie, jest głupi, a na pewno nie urodził się na wysypisku śmieci. Podsumowując: "no bo mama mnie nie kocha" - od razu by coś z tym zrobił, a mianowicie walnął w łeb. Tak dla pocieszenia.
Historia:
Sen... Ten błogi sen.
Skurcze się zaczęły. Wody odeszły. Co teraz? Karetka? Pogotowie? Właścicielka Kulki (imię matki Przekornego) nerwowo uchwyciła słuchawkę telefonu. Przed tym wystukała, bez omyłki, numer do przychodni zwierzęcej.
Nie, mamo, jeszcze nie.
Ozwał się dźwięk dzwonka do drzwi. W domu zapanowała cisza. Aria (imię wymyślone, właścicielka Kulki) wybiegła na korytarz, prawie potykając się o stare kalosze ojca. Przeklęła pod nosem. Gdy już dobyła do drzwi, szybciutko je otworzyła. Przed nimi ujrzała rosłą i zadbaną kobietę, miała na nosie okulary z plastykową oprawką. W ręku trzymała coś na podobiznę notesu. Zaskoczona weterynarz jeszcze przez chwilę patrzyła na tarczę zegarka, który ujmował jej różowiutką rękę, i w końcu weszła do mieszkania. Na początku rozejrzała się dookoła. Nic szczególnego. Hol był oblepiony starą beżową tapetą w dziwaczne wzorki, a podłoga była zrobiona z najzwyklejszych zielonych płytek. Pani weterynarz zastukała kozakami i bez słowa weszła do pokoju Arii. Tam właśnie, na swoim miękkim posłaniu, leżała Kulka. Suczka była wystraszona, co można było wyczytać z jej miny i oczu; nagle zaczęła wylizywać swój cały tył, zerkając co chwila na dwie kobiety. Kaja Okunaviekicz (pani weterynarz) od razu sięgnęła do swojej torby, z której wygramoliła latarkę, termometr i rękawiczki - po chwili je naciągnęła na dłonie. Włączyła latarkę i poświeciła nią po oczach Kulki. Dobra. Ostrożnie włożyła termometr do odbytu i starannie obadała Kulkę. Wyciągnęła "ciepłomierz". Okej. Potem zaczął się długi poród. Matka Przekornego z wysiłkiem urodziła trójkę szczeniąt. Lecz jedno pozostało w jej łonie.
Mamo? To już?
Poród Przekornego był bardzo trudny. No, w sensie było wiele komplikacji. W końcu się udało. Wszyscy ujrzeli dość nietypowego pieska... Co to znaczy? Główka za duża, tułów przykrótki, a nogi jakby połamane. Okunaviekicz powiadomiła Arię, że ten malec może mieć małe szanse na przeżycie. Lecz jak widać, żyje do dzisiaj.
Inne: sorry za tą beznadziejną historię, ale na wieczór brak mi weny i czegokolwiek :'c
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Pon Mar 14, 2011 10:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Historia wcale nie taka beznadziejna ;3

Akcept.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum



Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group