Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rzeka Filestorm
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Park Filestorm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 10:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niewzruszony dziwnym zachowaniem Bezimiennej ostentacyjnie przeciągnął się, wyciągając przednie łapy przed siebie i wyginając grzbiet w lekki łuk. Potem potrząsnął łbem.
- Ach, już rozumiem. Chcesz powiedzieć, że wychowano cię na przegraną, co doskonale ci wychodzi - rzekł i uśmiechnął się zawadiacko, po czym podniósł się i podszedł nieco bliżej, absolutnie nie bojąc się suki.
- Pogódź się z tym, że ze mną nie wygrasz. Podobnym tobie stawiam wyzwania, walczę i zawsze wygrywam - rzekł z pełnią powagi i majestatu, jaki posłyszeć można tylko w brzmieniu jego głębokiego i melodyjnego głosu. Zafalował ogonem.
- Kiedy zdecydujesz się na próbę rewanżu - będę czekał. I znajdziesz mnie bez trudu. Żegnaj teraz, Biała-w-Czerni - skinął pyskiem przegranej i ruszył lekko przed siebie, a gdy ją mijał, ogonem musnął jej podbródek - nie można powiedzieć, że nieświadomie.
Tajemniczy uśmiech wykwitł na jego pysku, po czym przyspieszył i pognał przed siebie. [zt]

// Należą się jakieś nagrody za taką walkę? x3

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bezimienna
Zastępca



Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 480

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 1:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chce mi się pisać, cholerny brak weny! No więc Czarna ledwo co się nie rzuciła ponownie na Haiku. A czemu jednak nie? Bo w swojej grocie miała taki mały cosiek, który był bardzo pożyteczny. Tak więc poszła sobie w najlepsze. [zt]

// Wkurw... Wkurzenie Bezy? xD

_________________



    Za dziedziczn? cen? wygna?am
    Uprzejmo?? z mego serca
    Duch ca?ej prawdy i pi?kna
    Dany w zastaw przez moje pragnienie


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brindis



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 36

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 2:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brind zauważyła ojca. Psina popatrzyła na kartkę, którą otrzymała od siostry. Podała ją Verde.
- To od Slepi! - rzekła, nie mogąc wymówić ,,ś". Czekała na reakcję taty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Verde



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 60

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 6:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoważniał i spojrzał najpierw na córkę, potem na kartkę. Chwilę zastał w zamyśleniu i wyciągnął łapę po papier. Rozłożył ją i przeczytał słowa zapisane na niej. Rozejrzał się dookoła, po czym schował ją i powiedział:
- Świetnie, Brin. A teraz powiedz mi, gdzie biegałyście? Mama się o was zamartwia, nieładnie tak uciekać - po czym rozczochrał futro na głowie małej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brindis



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 36

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 4:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Zwiedzałyśmy - odparła niewinnym głosikiem Brind.
- I jak już. to nie Brin, ale Brind! - powiedziała, pokazując tacie jęzor.
- Chcę znać treść! - dodała jeszcze po chwili, patrząc się łapczywie na kartkę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Verde



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 60

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2011 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnął się i pogłaskał małą łapą po grzbiecie.
- Ty musisz wszystko wiedzieć, Brind - wyraźnie wypowiedział 'd', specjalnie dla małej. Nagle spoważniał, rozejrzał się, po czym schylił się do córki i zaczął tłumaczyć jej coś do ucha. Wszystko, jak chciała. Po kilku chwilach wyprostował się i powiedział:
- Znasz już treść i całą resztę. A teraz idź się bawić - omiótł ogonem ziemię i przysiadł.

Popatrzył na małą swoim ciepłym wzrokiem, po czym rozejrzał się, wstał i wyszedł wolnym krokiem, miękko stawiając łapy na trawiastym podłożu. [zt]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Iris
Uzdrowiciel



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 257

PostWysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zauważyła, że Ruby zniknęła. No cóż, trudno. Ruszyła przed siebie, zastanawiając się, czy jeszcze ją zobaczy. Po za tym, miała pewien cel do zrealizowania. Sprawę niecierpiącą zwłoki. Zaczęła przyspieszać i przyspieszać, aż rzuciła się pędem w stronę Lasu. [z/t]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruby
Szpieg



Dołączył: 01 Sty 2011
Posty: 33

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2011 6:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruby jakoś tak... zawiesiła się. Gdy się otrząsnęła, Iris już nie było. No cóż - może jeszcze kiedyś ją zobaczy i dokończą rozmowę. Mała wstała i podeszła do rzeki, zamoczyła pysk w wodzie i napiła się chłodnej wody. Potem podniosła głowę, zamoczyła łapy i rozchlapała wodę przy brzegu. Uśmiechnęła się i otrzepała, po czym rozpędziła i ruszyła gdzieś, w tylko sobie znanym kierunku. A nad rzeką pozostał tylko odcisk jej łapy w przybrzeżnym błocie. [zt]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Brindis



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 36

PostWysłany: Sob Kwi 23, 2011 3:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mała rozejrzała się po okolicy. W końcu wybyła. Gdzie? W bliżej nieokreślonym kirunku. [zt]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mialothene



Dołączył: 01 Maj 2011
Posty: 16

PostWysłany: Nie Maj 01, 2011 5:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szara suczka wesoło, pewnie stawiając kroki przybyła nad rzekę i usiadła przy jej brzegu. Wciągnęła głośno powietrze, zaciągając się zapachami wiosny i wsłuchując w śpiew ptaków. Brązowe ślepka bystro spoglądały co chwilka na rzekę, wyszukując odbicia swej właścicielki w srebrzystym lustrze wody. Nagle coś złapało Mialothene. Nie było to materialne, ani nie był to żaden duch. To normalne uczucie - głód. Suczka powoli, uważnie zaczęła rozglądać się po okolicy. Nie chciała robić żadnemu stworzeniu krzywdy, ale porządny posiłek od czasu do czasu musi mieć swe miejsce. Mialo westchnęła. Położyła się wśród źdźbeł trawy, ukrywając dokładnie swą postać. Skradła się, zasłuchują, a ślepia poruszały się raz w prawo, raz w lewo...Żaden szmer, pisk, szum czy chrząknięcie czy cokolwiek innego, nie mogło zmylić Mialothene w poszukiwaniu celu. W polowaniach liczą się sekundy, to one, to czas częściowo decyduje o zwycięstwach i porażkach. Szanujmy go.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Nie Maj 01, 2011 7:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

W pewnym momencie Mialothene usłyszała szelest liści po swojej lewej stronie. Niewielka lipa powoli pokrywała się liśćmi, których bladozielony kolor doskonale odpowiadał wiosennej porze roku. Szmer nasilił się. Między gałęziami drzewa mignęła ruda kita wiewiórki. Ale zaraz, zaraz. Małe stworzonko skakało po koronie drzewa, aż zatrzymało się na najniższej gałązce. W łapkach trzymało swój przysmak, orzeszek zapewne ze zbiorów minionego roku. Lecz nagle ten skromny posiłek wypadł z uścisku zawiedzionego gryzonia. Obserwując ruch spadającego obiektu Samotniczka mogła zauważyć, jak wpada w zaspę za lipą. Zniknął w cienkiej warstwie śniegu. I co? To wszystko. Nie, nie! Zaraz, coś jeszcze! Do uszu szarej suczki dotarło... chrumknięcie? Tak. Otóż okazało się, że zaspa była jamą pokrytą niewielką ilością białego puchu. Widocznie orzech nie wleciał w śnieg, a raczej przez jakąś niewielką dziurkę wpadł do legowiska. Legowiska dzika. Widać zaś, że on uderzony został w dość czułe miejsce. Zbudzone, rozzłoszczone zwierzę wyłoniło się z jamy, której otwór niewidoczny był dla oczu szarej. Ale gdy tylko skręcił w jej stronę: była pierwszą osobą, którą zobaczył. I zapewne uznał ją za sprawczynię "żarciku", przez który jego sen został brutalnie urwany. Dzik ruszył prosto na nią.
Olaboga, jestem straszna. Tak czy tak, witamy w Filestorm!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mialothene



Dołączył: 01 Maj 2011
Posty: 16

PostWysłany: Pon Maj 02, 2011 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Suczka, usłyszawszy szelest, odwróciła głowę w stronę, z której nadchodził. Z zaciekawieniem przyglądała się rudej istotce, jednak ona nie zapełni jej żołądka na długi czas. Kiedy Mia już miała podejść bliżej, gryzoniowi wypadł orzeszek, jednak gdy chrumkniecie dotarło do jej szarych uszy, natychmiast się cofnęła i zjeżyła sierść. Kiedy dzik wyszedł z jamy...jej oczy zrobiły się duże jak pięciozłotówki. Jeden ruch łba i uderzenie kłami, a dzikie zwierze ja zabije, ale jeśli ten zostanie powalony, Mia nie będzie musiała się martwić o pożywnie w zakresie kilkunastu dni. Zwierz zaczął pędzić prosto na nią - w jej oczach ukazał się wielki niedźwiedź, którego napotkała w Borze Sosnowym. Mialothene starała się przeskoczyć nad dzikiem i wbić kły od tyłu, w jego szyję, jednocześnie przygniatając jego łeb do ziemi. Chude, lecz elastyczne łapki odbiły się od ziemi i spróbowały właśnie to zrobić. Suczka starała się też używać kłów, i unikać ciosów zadawanych przez dzika. Powarkiwała też co chwilę, aby starać się zdezorientować przeciwnika, ale czy taki duży zwierz może....Nie ważne. Za wszelka cenę starała się go ukatrupić, mieć to już za sobą. Prawą łapą celowała w jago łeb, aby choć trochę go ogłuszyć. Może jej się uda, a może poniesie klęskę. Kolejne, coraz to głośniejsze warknięcia wysłane do zwierzaka być może przyniosą jakiś efekt. Zobaczymy kto teraz będzie górą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Pon Maj 02, 2011 1:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

Zwierz był jednak dziki i nieudomowiony. Oznaczało to, że był dość duży. Ale co ważniejsze - z pewnością nie był strachliwy. Warknięcia nie wywołały u niego uczucia trwogi, lecz przeciwnik Mialothene poczuł się nieco zdekoncentrowały. Obserwując oponentkę zwolnił trochę, przyglądając się jej ruchom. Skok szarej Kelpie nieco nie wyszedł. Bowiem jak już mówiłam - zwierzę było dużo i nie tak łatwo dało się je przeskoczyć. Zwłaszcza, gdy pozostawało w ruchu. Jednak Samotniczce udało się bez żadnych szkód doskoczyć do ofiary i uwiesić u jej gardzieli. Nie spowodowało to jednak, że dzik od razu padł martwy na trawę. Nie, do tego jeszcze wiele brakowało. Rozzłoszczony przeciwnik pięcioletniej suczki w końcu zrozumiał co chce osiągnąć Mialothene. Rozzłoszczony zaczął rzucać głową na różne strony, chcąc strącić z siebie samicę psa. Tymczasem apetyt szarej pobudził posmak mięsa i tłuszczu na kłach wbijających się w grubą skórę dzika.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sob Wrz 10, 2011 4:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

    zt.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Park Filestorm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 4+3 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum






Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group