Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ersha de Carvi Ravae

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ersha
Samotny Uzdr.



Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 44

PostWysłany: Nie Sie 07, 2011 2:47 pm    Temat postu: Ersha de Carvi Ravae Odpowiedz z cytatem

Imię:
Imiona są jak przyodzienie. Wkładamy to, które jest najodpowiedniejsze na daną okazję. Uczciwi nie potrzebują zwykle dziwacznych przyodzień ani niezwykłych imion. Ci z nas jednak, którzy uczciwymi nie są, zmieniają czasem jedno lub drugie.

Ersha nie daje dowiedzieć się innym o swoim mienie. To jej własna sprawa. Jednak gdy jej ślepia dostrzegą cudze sumienie, powie swoje imię... To będzie wygrana. Pełne imię nadał jej czas: Ersha de Carvi Ravae.

Płeć:
Aniołom jest łatwo być aniołami. Nie jedzą i są bezpłciowi. Jednak stworzeniom ziemskim trzeba przyznać jedną z dwóch płci... Płeć jest grzeszna... Stworzenie ziemskie też.

Nikt nie wie, że płeć żeńska jest ładniejsza. To zależy od czyjejś duszy. Suczka.

Wiek:
Mamy tyle lat, na ile się czujemy. Przeżyliśmy tyle chwil, na ile było nas stać. To wcale nie znaczy, że jak mało przeszliśmy, jesteśmy słabi... To znaczy, że mamy siłę trwać dalej.

Tyle zdarzyło się w jej życiu, że po prostu trudno nie liczyć tych chwil. Chociaż Ersha chce o tym zapomnieć, nie może... Naliczyła dwa lata swojego nędznego życia.

Rasa:
Każdy ma swoją własną rasę. Każdy pies, chociażby kundel. Każdy trwa w przekonaniu, że jest wspólnotą ze swoją rasą. Każdy ma odrębny wygląd i to, co łączy każdą inną posturę. Jeżeli jednak nie czujemy przynależności do swojej rasy, jesteśmy jednymi z tych, którym jest obojętny wygląd i patrzymy tylko na wnętrze. I to się liczy.

Może to popularna rasa, ale Ravae nie myśli, że ma rasę powszechną i tak... Piękną. Husky zawsze była, jednak nie przyznaje się do tego. W swojej podświadomości jest najprawdziwszym wilkiem.

Wygląd:
Wygląd jest tylko powierzchownym ubraniem. Są stworzenia żywe, które nie są piękne, lecz tylko tak wyglądają. Wygląd nie jest czymś ważnym, ale niektórzy zrywają znajomości tylko z powodu cudzego brzydactwa. Jeżeli dostrzegają tylko powierzchowną warstwę, sami są brzydcy.

O wyglądzie można byłoby dużo powiedzieć. Ale co tu mówić, jeżeli jej nic nieznaczące ubranie to pospolity wygląd Huskiej? Ersha ma śnieżnobiałą, miękką i aksamitną sierść, która jak tafla wody odbija promienie słoneczne i staje się lekko różowa. To rzadkie zjawisko. O wiele częstszym są błyszczące ślepia. Dwa z nich... Każde innego koloru. A raczej o innym odcieniu. Jedno jest brązowe... Symbolizuje ciepło i opiekuńczość, oraz zapomnianą dawno miłość do świata. Drugie przybiera barwę mroźnej szarości. Symbolizuje tajemniczość, jaką skrywa teraz jej serce. Z daleka można zobaczyć suczkę smukłą i wysoką o długich łapach. Jednak przy ucieczce jedna z nich została przebita na wylot. Krew nadal widnieje na białej sierści, robiąc ją krwistoczerwoną. W jej prawym boku jest strzała... Nie, nie indiańska. Nawet nic nieznaczące zabawy dzieci mogą przynieść taki efekt.

Charakter:
Posiej czyn, a zbierzesz przyzwyczajenie; posiej przyzwyczajenie, a zbierzesz charakter; posiej charakter, a zbierzesz swój los.

O charakterze Ershy de Carvi Ravae można powiedzieć bardzo dużo. Czy dużo dobrego? A może złego? Zależy, z jakiej strony cię poznała. Jeżeli twoja dusza została doceniona przez tą śnieżnobiałą husky, możesz powiedzieć, że jest pomocna, raczej miła i zaradna oraz mądra. Jednak kiedy Carvi spostrzeże, że twoje wnętrze nie jest warte nawet jednego wschodu słońca, będzie podstępną, złą i mściwą suką, o której tak łatwo się nie zapomni. Z reguły Ravae jest obojętną do świata suczką, prowadzącą iście samotniczy tryb życia. Nie podlega żadnemu klanowi, bo to zaprzecza jej zasadom. Nigdy nie będzie posiadać legowiska, własnego domu, gdzie mogłaby się schronić, ponieważ nie potrzebuje tego. Tyle nocy i mroźnych dni spędziła w spartańskich warunkach, że mięciutkie posłanie jest jej niepotrzebne. Czasami myśli tylko o sobie, co czyni ją egoistką. Nie jest taka... Po prostu życie jej tak dokopało, że woli nie przejmować się innymi i nie wtrącać się z cudze życie. Jednak potrzebuje miłości. Chociaż tego nie czuje, w jej sercu, głęboko w środku zamrożona jest dawna miłość, jaką kiedyś obdarzała cały świat. Każdy kamień, kwiat... Każdą kępkę trawy...

Historia:
Wszelako historia jest tęsknotą za przestrzenią i obawą przed osiedleniem się we własnym domostwie, marzeniem o włóczędze i potrzebą, aby umrzeć gdzieś daleko... Tyle że historia to właśnie to, czego już wokół nas nie widać.

Może sama suczka nie chce tego pamiętać, jednak to wryło jej się głęboko w pamięć. Lecz nie narodziny... Była jeszcze taka mała i niczego nieświadoma... Narodziła się w domku rodzinnym u bogatych ludzi. Miała siostrę i czterech braci. Mimo iż zamożna rodzina była domem dla szczeniaków, nie chciała chować tylu psów. Jej siostrzyczkę sprzedali za sporą sumę. W końcu... Husky z dziada pradziada. Ershę - jak ją nazwali - chcieli sobie zostawić. Potem nadszedł czas na sprzedanie kolejnych dwóch braci śnieżnobiałej. Był to dla niej szok... Załamała się. Nie chciała pić ani jeść. Zamożni ludzie nie mieli cierpliwości dla tego małego, nic nie świadomego i bezbronnego pieska. Postanowili więc, że zostawią sobie dwa pozostałe szczeniaki. Ershy nikt nie chciał kupić. Była wychudzona, nie miała za grosz życia w sobie. Po miesiącu bogaci wywalili ją za próg. Dosłownie. Mała samiczka na ostatnich siłach powędrowała w nieznane. Budziła wielkie zainteresowanie wśród przechodniów. Pewnego dnia trawiła do lasu. Nie szukała długo swojego domu. Odnalazła go bardzo szybko. Był to stary, spróchniały pień drzewa, który krył w sobie dziuplę. Mała suczka właśnie tam się zatrzymała. Od dwóch dni nic nie jadła... Korniki, które były w drzewie, nie przynosiły jej dużo pożywienia. Leśne jagody były owocami, a Ersha była przyzwyczajona jeść tylko mięso.
Cudem dla niej było odnalezienie przez parkę wilków. Tak samo białych. Śnieżnobiałych. Nie mieli własnych szczeniaków, dlatego przygarnęli Ershę do siebie. Po kiltu tygodniach mała suczka była już pełnia sił i energii. Z ciekawością przyglądała się otaczającemu ją światu. Znała wszystkie lecznicze zioła, wszystkie odmiany drzew, każdy kwiat i każdą roślinę. Jej przyszywani rodzice bardzo o nią dbali i kochali jak własną córkę. Przyszywana matka nadała jej kolejne imię: Carvi. Pewnego dnia Ersha de Carvi przechadzając się po lecie znalazła piękny, śnieżnobiały kieł. Zaniosła go go domu. Początkowo znalezisko nie sprawiało różnicy. Pałętało się po domu, wszyscy o nim zapomnieli. Jednak... Po miesiącu gang dzikich wilków przypomniał rodzinie śnieżnobiałych o dawno zapomnianym już przedmiocie. Byli źli... Ersha nie znała czegoś takiego jak złość duszy. Na jej oczach zabili przyszywanego ojca i matkę. Zrozpaczoną suczkę zostawili, odbierając wilczy kieł.
To właśnie sztuka polowania, której nauczył ją ojciec i duża znajomość ziół pomogła przetrwać jej samej kolejce miesiące. Minął rok od jej narodzin... A ona żyła sama z wielkimi wyrzutami sumienia. To przez nią znaleziony kieł był powodem śmierci jej rodziców. Czy to nie dołujące?
Przeszła kilometry, aż znalazła się na skraju lasu. Nagle usłyszała czyjeś roki za jej plecami. Okazało się, że to myśliwy. Mężczyzna uśmiechnął się do suczki i złapał ją siłą. Ersha de Carvi próbowała się wydostać, uciec, lecz było za późno. Znalazła się w samochodzie. To szok dla zwierzęcia, które całe swoje życie spędziło na łonie natury.
Po długiej podróży husky znalazła się w domu. Domu ludzi zupełnie jej obcych. Była prezentem dla chorej na raka córeczki myśliwego. Długo nie mogła się zaklimatyzować w nowym otoczeniu. Zawsze jednak była w gotowości dla swojej małej pani. I zdobyła też nowe imię... Ravae. Pokochała swą małą panią, która była tak delikatna jak płatki róży... Spędzała z nią całe dnie, nie spuszczając jej z oczu. Obie pokochały się wzajemnie i nikt nie może zaprzeczyć, że najlepszym przyjacielem psa jest człowiek. I żyła tak w tym przekonaniu, aż do czasu, kiedy ludziom zechciało jechać sobie na wakacje. Ersha de Carvi Ravae wsiadła z nimi do samochodu. Jadnak po gadzinie wysiedli. Nie wszyscy. Tylko Eesha i pan myśliwy.
Po chwili do smyczy Ershy został przyczepiony sznurek, który koniec miał przywiązany do drzewa. Myśliwy uciekł, nie patrząc w oczy biednemu psiakowi.
Można by samemu ułożyć sobie tok dalszych wydarzeń. Jednak od śmierci z głodu uratowały ją wilki. Nie znała ich wcześniej. A raczej nie pamiętała... Była za młoda, żeby zapamiętać oblicza tych stworzeń. Przypomniała sobie jednak ten sam gang wilków, który zabił jej przyszywanych rodziców, kiedy zobaczyła wilczy kieł wiszący na szyi alfy. Nie mogła pogodzić się z tym, że wcześniej zaprzyjaźniła się z zabójcami. Że u jej boku są wilki, które niegdyś pozbawiły jej rodziców. Jedynych prawdziwych rodziców.
Została służącą alfy. I była atrakcją dla samców z wilczego gangu. Pewnej nocy nie wytrzymała. Musiała coś zrobić. Wyszła z alfą najdalej jak się dało pod pretekstem rozmowy. Po kilku godzinnej przechadzce znalazła miejsce, które kiedyś nazywała domem. Znalazła dom, w którym mieszkała z przyszywanymi rodzicami.
Stanęła na przeciwko swojej przywódczyni i... Skoczyła jej do gardła. Robiła tak, jak uczył ją ojciec polować na dzikie zwierzęta. Po zmaganiach i wielkiej walce między nią a alfą udało jej się zabić właścicielkę wilczego kła. Zostawiła jej ciało w spokoju, a naszyjnik zabrała ze sobą. Do tej pory nosi go zawsze ze sobą.
Po kilku tygodniach tułaczki dotarła do obcej krainy o nazwie Filestorm. Być może kiedyś znajdzie tu swoje miejsce... Jednak na razie pozostaje jej tylko pogodzić się z przeszłością...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 6:59 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Nie Sie 07, 2011 7:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdziel sobie sześćdziesiąt punktów pomiędzy siłę i szybkość.

    Akcept.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group