Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Fontanna
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Mar 31, 2010 7:34 pm    Temat postu: Fontanna Odpowiedz z cytatem

Na środku dziedzińca znajduje się duża, czteropiętrowa fontanna. Na jej szczycie znajduje się delfin. Jest bardzo ładna i zachowała się w nienaruszonym stanie.

Ostatnio zmieniony przez Ruda dnia Pią Kwi 23, 2010 1:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:41 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 4:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sahara przybiegła pod budynek szkoły. Było jej strasznie nudno, bo praktycznie jeszcze nie znała nikogo. Chciała się z kimś zapoznać. Postanowiła więc pójść na dziedziniec szkolny. Miała nadzieję, że kogoś tam spotka.
Sahara była w bardzo dobrym humorze, w sam raz do zawierania nowych znajomości. Gdy doszła już do fontanny i nie ujrzała tam nikogo, zatrzymała się, spoglądając na delfina zamieszczonego na jej szczycie. Pamiętała, że gdy była mniejsza niż teraz, marzyła o wejściu tam i stanięciu obok pięknego delfina. Teraz już dorosła, lecz nie chciała się wspinać. Weszła zaledwie na pierwsze piętro wysokiej fontanny. Kiedyś wydawała mi się taka ogromna. Zupełnie jak ten budynek. Patrząc na szkołę, ta myśl chodziła po jej głowie. Jej futro powiewało jak morskie fale. Słońce ogrzewało jej grzbiet. Zamknęła ślepia, uniosła łeb i wczuwała się w promienie słońca.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 4:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na dziedzińcu szkoły pojawiła się rozgoryczona Annabeth. Nie była w humorze, co to to nie. Zaciskając powieki i potrząsając łbem, położyła się na kamiennym dziedzińcu.
Nie poprawiało jej samopoczucia słońce i poprawa pogody, po prostu wszystko uzależniło się od KCK, Cienistych Kłów, dziedzictwa An. Coraz mniej psów wstępowało do klanu i nie duże było to pocieszenie, że to samo spotkało Przywódczynię Jasnych Ślepi, odwiecznych wrogów suczki.
Annabeth słyszała za to, że do miasta przybył nie wiadomo skąd szczeniaczek. Pogłoski głosiły, że wstąpił do Klanu Wieczornych Duchów.
Suczka nienawidziła Ślepi. Wpajano jej tą nienawiść od dziecka i nie znała innego uczucia kierowanego do podopiecznych legendarnej Atram.
Co do Duchów, Annabeth, za przeproszeniem, miała je gdzieś. Póki nie zaczną się wpraszać do wojny pomiędzy KCK i KJŚ, mogą zamieszkiwać ten swój głupi las i czcić człowieka o tajemniczym mieniu Atruz.
Suczka z niechęcią otworzyła ciemnobrązowe, okrutne oczy i omiotła wzrokiem dziedziniec. Dostrzegła czteropiętrową fontannę z jakże słodkim delfinkiem na szczycie. Na pierwszym piętrze znajdował się ciemny kształt. Zmrużyła oczy zeźlona, przecież to Sahara! Przybłęda zza morza, była Uzdrowicielka, teraz Przywódczyni Jasnych Ślepi!
Rozchyliła psie wargi i zacisnęła śnieżnobiałe, ostre kły. Na dziedzińcu rozbrzmiało jej groźne, głośne warczenie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 5:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sahara zerwała się na równe nogi. Ujrzała Annabeth. Mimo, że toczyła z nią spór od paru ładnych lat, to była szczęśliwa, że ją spotkała. Miała tak dobry humor, że nic nie mogło go zepsuć.
- Witaj Annabeth. - powiedziała, machając wesoło ogonem. Zeskoczyła z fontanny i podbiegła do niej ochoczo. Gdy doszła blisko suki, zauważyła jej wystawione zęby i szybko się zatrzymała. Nadal machając ogonem powiedziała:
- Co cię tu sprowadza? Nawet nie wiesz, jak się cieszę. Sama siedzę tu od jakiejś godziny. Miałam chęć zapoznać kogoś nowego, ale przyszłaś ty i ...
Widząc, że Annabeth nie schowała zębów, a jeszcze bardziej je wystawiła, nie ciągnęła dalej swojej wypowiedzi. Patrząc na nią, czekała na reakcję An.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 5:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Annabeth leżała prosto, chowając głowę pomiędzy łapami. Przestała warczeć i z zastanowieniem spojrzała na Saharę.
Nigdy nie lubiła labradorów. Zawsze wydawały jej się jakby... otyłe? Nieważne. Nie podobała jej się ta rasa.
An mimo swej niechęci czuła respekt przed Saharą- co jak co, suczka była utalentowanym uzdrowicielem i publika wybrała ją na Przywódczynię. Była ledwie o rok młodsza od pra(kolejne pra...)wnuczki Aizuz, i choć nie miała tak ważnych dla Klanu korzeni, nie było mowy o pogardzie wobec labradorki ze strony Beth.
- Ja się wcale nie cieszę z twojego towarzystwa- mruknęła ponuro.- Wcale a wcale.
Nie chciała zranić Sahary, po prostu taka była- ponura i flegmatyczna.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 6:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sahara nie poczuła się urażona przez An. Dobrze ją znała.
- An, moja kochana An. Naprawdę nie czujesz ani grama szczęścia z tej pięknej pogody, z tego, że nie ma na razie żadnych wojen?
Sahara zniżyła się do poziomu An i spojrzała jej prosto w oczy.
- Spójrz słońce świeci pięknym blaskiem, ogrzewa nas falą ciepła. Choć może wolisz przenieść się w cień fontanny? - Saharze bardzo zależało na rozmowie z An, ponieważ była to jedyna osoba z którą teraz mogła wymieniać zdania. Bardzo szanowała An. Właśnie dlatego zaproponowała ciemny cień fontanny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prychnęła niezadowolona.
- Odbiło ci? Wy z Jasnych Ślepi tacy jesteście, wszyscy! Potraficie gapić się bez końca w tarczę księżyca, dysk słońca bądź fale tego waszego idiotycznego morza! Wielcy marzyciele! Tylko mój Klan myśli racjonalnie.
- Wolę ciepło niż zimno- przyznała cicho, nie podniosła się jednak z ziemi. Nawet nie uniosła łba.
- Wojna- wyszeptała.- Wieczna wojna. Ale jej nie zakończymy, nawet jeśli będziemy zmęczone. Ja jestem coś winna Aizuz, ty Atram. Obie jesteśmy dziedziczkami.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 6:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-To dobrze. JA też wolę ciepło.- uśmiechnęła się do Beth. Ułożyła się wygodnie obok i zaczęła:
- Nie moja droga, nie wszyscy. NIEKTÓRZY lubią to, a niektórzy tamto. My to szanujemy. Wiem, że dla was to coś nowego, ale ty jako przywódczyni spróbuj to uszanować. -Sahara nie wiedziała już co mówi. Była zmęczona. Za długo siedziała chyba na słońcu. Zamknęła oczy i skuliła się nastawiając uszy do odpowiedzi.



[Sorka, że tak krótko, ale głowa mnie boli.]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 6:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[Spoko, Sah...]

Annabeth nagle zerwała się na równe łapy, machając groźnie porośniętym bujnie futrem ogonem. Podgrzany przez słońce kamień zaczynał parzyć ją w brzuch.
- Ja jestem tolerancyjna- syknęła.- Ale czy jest sens żyć, nie walcząc o swoje? Tylko...
Zabrakło jej słów. Milcząc, podeszła bliżej do fontanny i zanurzyła się w wodzie. Była trochę brudna, ale na pewno czystsza od rzeczek w samym mieście, w oddali od parku.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 7:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sah otworzyła oczy i spojrzała na An.
- Nie. Warto walczyć o swoje, ale czy warto ciągle się smucić? Czy warto być samotną w tym wielkim świecie? - Sah zostawiła to do przemyślenia. Podniosła łeb i ujrzała ciemne niebo.
-Jest już ciemno - mówiąc to odwróciła się i powoli krok, za krokiem, łapa za łapą, wesoło machając ogonem, odeszła ginąc w mroku.

[z/t]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Kwi 21, 2010 12:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ann warknęła ze złością, patrząc gniewnie na odchodzącą labradorkę. Grr! Sahara i jej refleksyjne wypowiedzi.
Brodziła chwilę w wodzie, mocząc się doszczętnie. Wreszcie wyszła z fontanny i na dziedzińcu otrząsnęła się z z chłodnych kropelek wody. Odeszła w przeciwnym kierunku do Sahary.

[z/t]

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Saka Akimuchi
Gość





PostWysłany: Pią Kwi 23, 2010 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zza fontanny wyłoniła się mała włochata kulka.
Powodziła nieśmiałym spojrzeniem po obu dorosłych suczkach.
- Przepraszam , widzę że rozmawiacie o ważnych rzeczach. Już się usuwam.
Gdy odchodziła, obejrzała się, i powiodła tęsknym spojrzeniem po dwóch suczkach. Gdy to zauważyły, szybko odwróciła głowę, i z powrotem umknęła za fontannę, podkulając ogon.

[z/t]
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Cze 08, 2010 8:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przy fontannie pojawiła się nadbiegająca ruda suczka wyglądająca, jakby spędziła dzień w piekle - co nie mijało się dalece z prawdą.
Annabeth spojrzała na delfina z niechęcią i zamoczyła ranną łapę w wodzie w fontannie, dając sobie ulgę. Czekała na towarzyszy, rozglądając się.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Travis



Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 80

PostWysłany: Wto Cze 08, 2010 9:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Travis przybył pod fontannę zaraz po Annabeth. Spojrzał na moczącą sobie łapę Przywódczynię i z rozpędu wskoczył do fontanny, robiąc wielki plusk! Travis nie dotykał gruntu w wodzie i pływał. Uwielbiał to robić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:41 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ariedale



Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 282

PostWysłany: Sro Cze 09, 2010 7:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG
Woda zabulgotała i wyrzuciła Travisa oraz Annabeth. Zmieniła się w płynną lawę, ale było w niej widać obraz. Trzy psy i kłótnia o zdobyty krąg... po chwili lawa zmieniła się w wodę i wyskoczył z niej ognisty wilk.
- Głupia przepowiednia, zawsze musi się pokazywać - mruknął. - Hmm... wy jesteście...? - chciał dokończyć, ale któryś z psów właśnie się wtrącił.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group