Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Brukowana ścieżka
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Mar 31, 2010 7:19 pm    Temat postu: Brukowana ścieżka Odpowiedz z cytatem

Brukowana ścieżka parkowa otoczona jest ładnymi, zielonymi drzewami. Na ławkach łuszczy się farba i niektóre są przewrócone. Ale i tak park to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:43 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Kwi 28, 2010 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na brukowanej ścieżce pojawiła się Annabeth. Jej rudawe futro było smagane przez bardzo silny wiatr. Słońce jednakże świeciło.
Ańka szła ścieżką spokojnie, obserwując zielone drzewa. Wreszcie wskoczyła na jedną z ławek i ułożyła się na niej. Przymknęła brązowe oczy.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Kwi 29, 2010 3:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Annabeth otworzyła zaspane oczy. Chyba przysnęła.
No cóż.
Zwlokła się z ławki, skomląc, gdy upadła na bruk. Grzbiet nie bolał długo, więc zaczęła powoli iść w stronę miasta.

[zt]

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Wto Maj 04, 2010 6:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sahara gdy tylko dowiedziała się o wyprawie i o spotkaniu na brukowanej ścieżce, od razu tu przybiegła. Miała nadzieję, spotkać tu Sonię, z którą była w parze na wyprawie. Ale tej jeszcze nie było. Słońce już zachodziło. Sah położyła się pod drzewem. Czekała na Sonię z niecierpliwością. Strasznie chciała by wyprawa po smocze artefakty już się zaczęła. Usłyszała jakby czyjeś kroki. Wtedy wstała.
-Sonia, to ty?!-krzyknęła, ale na odpowiedź usłyszała tylko swoje echo. Po pewnym czasie wróciła na miejsce. Na chłodną trawę. Wypatrywała kogokolwiek. Nie chciała być sama. W końcu zmrużyła oczy i leżała w milczeniu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sonia
Gość





PostWysłany: Sro Maj 05, 2010 3:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sonia zdyszana wbiegła na brukowaną ścieszkę, bardzo się cieszyła, że bierze udział w wyprawie. Gdy tylko ujrzała Saharę natychmiast zaczęła ją przepraszać za spóźnienie, bo było jej bardzo smutno, że wszyscy musieli na nią czekać.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Maj 05, 2010 5:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG:
Jasna labradorka i duża bernardynka nie zauważyły z początku małego, szarego ducha wyłaniającego się z drzewa, zajęte sobą. Gdy to zrobiły, wydały okrzyki przestrachu. Myślały, że im się coś przywidziało. Duch leniwie na nie spojrzał i ułożył się na ścieżce. Dopiero teraz zmaterializował się żelazny, duchowy łańcuch. Smok był przykuty do drzewa.
- Hej- mruknął flegmatycznie.- Co tam u was?
Nie oczekując odpowiedzi, ziewnął przeciągle.
- Na waszym miejscu byłbym już przy tym szarym klocu, jak wy to tam… blokowisku!- odnalazł wyraz i ponownie ziewnął, uśmiechając się przelotnie.-Ale możemy jeszcze pogadać.
Owinął się ogonem i czekał na reakcję przerażonych suczek.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sonia
Gość





PostWysłany: Sro Maj 05, 2010 6:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sonia warknęła na smoka jak najlepiej umiała.
-Jak masz na imię i czemu nas straszysz?-zapytała przerażonym głosem suczka-Czego chcesz?!-już bardziej zdecydowana swojego pytania.

Dodane po 22 minutach:

Sonia zdecydowanym krokiem ruszyła w stronę smoka. Zaczęła na niego warczec i szczekać jak najmocniej umiała. Potwór nie przejął się tym, więc suczka postanowiła go zaatakować...
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Maj 05, 2010 7:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG:
Smok uśmiechnął się nieznacznie, machając długim ogonem.
- Hm, widać, że chcesz gadać- ciągnął rozleniwionym głosem.- Nie chcę wam robić krzywdy. Ot, pewnego razu se pomyślałem, że miło by było ostrzec was przed moim bratem. Falco mnie nazywają, Duch Neutralny, pan Artefaktu Karalloni. Jako że nie zdążyłem was ostrzec, możecie iść tam, gdzie to się stało, powtarzam, pod szarym klocem.
Leniwie ułożył się przy drzewie.
- Jeszcze jakieś pytania?- zakpił irytującym głosem.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sahara



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 278

PostWysłany: Czw Maj 06, 2010 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sahara widząc Sonię biegnącą pod blokowisko, zerwała się na równe nogi. Oddaliła się od smoka. Pobiegła w stronę suczki. Ale zaraz, gdzie maniery? Pomyślała i zatrzymała się.
- Do zobaczenia smoku- po tych słowach uśmiechnęła się do niego. Pobiegła pod blokowisko, czyli jak to powiedział smok do szarego kloca.
[z/t]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Maj 06, 2010 3:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG:
- Żegnaj- rzucił za odbiegającą Saharą. Odwzajemnił uśmiech, ale po chwili stał się znów leniwy i flegmatyczny. Minęło parę chwil, zanim przemienił się w zwiewną, szarą mgiełkę, i tyle go widziano.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Biała



Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 640

PostWysłany: Sob Maj 29, 2010 10:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anysha przyszła na brukową ścieżkę. Była zmęczona krótkim acz wyczerpującym treningiem. Chciała odpocząć. Ułożyła się w cieniu drzewka i odpoczywała sobie. Czuła przyjemny powiew ciepłego wiatru. Nadstawiła uszy i zażywała przyjemnej chwili spokoju. Ansh cieszyła się, że jej przywódczyni już wróciła, ale trochę jej było przykro, ponieważ podobała się jej ta praca.
Może kiedyś zostanę jej zastępczynią na stałe?- przeleciało jej przez myśl. Może...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Carley
Gość





PostWysłany: Sob Maj 29, 2010 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley przybiegł ile sił w łapach za Anyshą. Podszedł do niej, spuścił łeb i wyszeptał:
- Przepraszam. Proszę o wybaczenie Anysha- spojrzał na nią. - Nie chcę mieć w tobie wroga.
Powrót do góry
Biała



Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 640

PostWysłany: Sob Maj 29, 2010 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anysha zobaczyła Carleya. Wzruszyła się.
- Ja również nie chcę mieć w tobie wroga. Ja po prostu... - ciągnęła Anysha. - Ja po prostu już taka jestem...taka...że łatwo się denerwuję. Ale to nieważne. To jak? Rozejm?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Carley
Gość





PostWysłany: Nie Maj 30, 2010 11:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Z chęcią- oczy mu rozbłysły radością. Nagle podbiegł do niej i zabrał jej obrożę.
- Złap mnie, jeśli potrafisz!- i uciekł kilka metrów dalej.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:43 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Biała



Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 640

PostWysłany: Nie Maj 30, 2010 7:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Hej! - krzyknęła Anysha i puściła się w pogoń za Magikiem.
- Pewnie, że Cię złapię!
Anysha była zdziwiona szybkością Carley'a. Jednak w końcu go dogoniła i zabrała mu obrożę, wywracając siebie i Magika na ziemię.
- Ha, ha, ha! I co teraz?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group