Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Restauracja

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Mar 31, 2010 6:54 pm    Temat postu: Restauracja Odpowiedz z cytatem

W starej restauracji unosi się przyjemny zapach. Posępne drzwi są wyłamane. Na nielicznych stolikach łuszczy się farba. Kiedyś przez przypadek przywieziono tam dużą dostawę jedzenia, gdyż dostawcy nie wiedzieli o tym, że Filestorm jest opuszczone. Teraz pozostała 1/4 jedzenia leży na podłodze i zwierzęta często ją przeszukują, szukając smakowitych kąsków.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 11:09 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 5:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruda suczka nieco zgłodniała, więc wyruszyła do "składziku". Nie chciało jej się polować.
Przedostała się przez wyłamane, drewniane drzwi. Zaczęła obwąchiwać dywan i podłogę, szukając wśród zepsutego żarcia zjadliwych kąsków.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 5:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luna wprawiała się w rolę szpiega, obserwując Annabeth. Szła za nią aż do restauracji, gdzie postanowiła się ujawnić.- Witaj Przywódczyni.- przywitała się, po czym udała się w jej stronę. Spoglądając na ruiny restauracji, chodziła w koło. Mogło to się wydawać dziwne, ale sprawdzała czy nie kryje się żadne zagrożenie. W końcu zatrzymała się niedaleko swojej przywódczyni. Chciała zrobić dobre wrażenie. Spokojnie nasłuchiwała odpowiedzi Annabeth.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 5:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przerwała jedzenie i uniosła łeb, stawiając uszy.
- Witaj- powiedziała, czujnie obserwując Lunę. Odgadła prawdziwy zamiar obchodzenia terenu suczki, sama często o tym zapominała. To był błąd, każdy mógł ją wtedy podejść.
- Nowy szpieg Kłów, jak mniemam?- spytała rozbawiona. Cieszyła się z nowego członka.- Widzę, że Filestorm jest dla ciebie niczym dom.
Odeszła od ubrudzonego jedzeniem dywanu i usiadła na czystym kawałku podłogi.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Tak. Klan Kłów jest naprawdę świetny. Taki mroczny. Uwielbiam te klimaty. Inne klany nie dorastają nam do pięt. /O ile psy mają pięty. Wink / -mówi o swoim klanie z ogromną dumą. Wyprostowała się i spojrzała swymi ślepiami na Annabeth.- Nasz klan ma tylko dwóch członków, musimy kogoś odbić.-w jej głowię czaiły się wielkie plany co do klanu. Nie chce opowiadać wszystkich naraz tylko powoli. Wszystko w swoim czasie. To jej motto.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[Pięty? Jakieśtam mają xD]

O tak, pragnienia Luny były marzeniami Annabeth. Suczka zrobiła na niej duże wrażenie.
- Tak- powiedziała z płomieniami w oczach- Musimy. I zrobimy to. Kiedyś nasz klan miał wiele do powiedzenia, dużo psów chętnych do walki ze Ślepiami. I doprowadzę do tego stanu rzeczy, choćby to miałaby być ostatnia rzecz, którą zrobię!
Uspokoiła się nieco i rzekła głosem przepełnionym chłodną determinacją, chodząc w kółko:
- Potrzebny nam plan. Dobry plan. Co do odbijania... Wieczorne Duchy mają małą sunię u siebie, szkolę ją. Wspomniała coś o zmianie klanu... można ją przekabacić. Ale potrzebni nam są też silniejsi sojusznicy...
Myśląc gorączkowo, zerknęła spokojnie na Lunę.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lunie podobał się tok myślenia Annabeth.-O tak. Plan to podstawa. A dobry plan to skarb.- wykonała ironiczny uśmiech. Zmrużyła oczy tak jakby wpadł jej do głowy pomysł i to nie jakiś zwykły, ale na wagę złota. Suczka dobrze wiedziała, że jest tu nowa, ale chciała pokazać jak dobrze zna to miejsce. Jakoś się wykazać.-Może by tak któregoś ze Ślepi hmmm.. no nie wiem porwać. Wyrwała jak szalona. Zaczęła nerwowo chodzić po restauracji. Zatrzymała się u stóp Annabeth.-Przepraszam trochę mnie poniosło.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nie, nie- zaśmiała się- Jest dobrze... Chyba wiesz, że Kły porywają inne psy dla wydobywania informacji przez tortury. Dlaczego nie użyć porwań do zyskania nowych członków?
Drapieżnie się uśmiechnęła.
- Dobrze, bardzo dobrze- wyszeptała.- O ile wiem, w Klanie Jasnych Ślepi jest trzech członków- przywódczyni, szpieg i magik. Szpiega nie znam, natomiast Magik... hm, walczyłam z nim. Poniósł go gniew... aktualnie ma karę wyznaczoną przez swą przywódczynię za niesubordynację. Może jest rozżalony z powodu kary? Dobrze dla nas. I ze szpiegiem też można spróbować.
Przysiadła znów i zainteresowana planem pokiwała głową kilka razy.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- O tak..-przyznała tajemniczo.- Nie chcę się chwalić, ale mam dobre podejście do psów.- powiedziała ot by rozładować napięcie, ale miała w tym trochę racji. Zawsze radziła sobie z psami.
-Chyba, że ten jest nie przekupny.-wtrąciła cicho. -Mówisz, że z nim walczyłaś. A znasz go może trochę. To nam ułatwi zadanie. A może znasz jego słaby punkt?... - po sekundzie namysłu dodała.- Nie chcę się narzucać, ale obserwuje cię od ładnych paru dni i widziałam, że masz dobre kontakty z przywódczynią JŚ. Podeszła byś ją jakimiś podchwytnymi pytankami na temat magika. Co ty na to?
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 6:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaśmiała się złowieszczo.
- Nie ma problemu- powiedziała.- To od razu witać, piesuś jest zakochany w swojej przywódczyni. To jest jego słaby punkt, jego uczucia widać na wylot.
Umilkła na chwilę i wreszcie powiedziała:
- Dobre? Hm, można powiedzieć, że dobrze się znamy, ale nie za bardzo lubimy. To chyba normalne, jesteśmy ze zwaśnionych klanów. Nie będziemy odgrywać przyjacielskiego Romeo i Julia.
Bardzo ciekawiła się tokiem myślenia Luny. Jak tak nadal będzie sobie radziła, czeka ją coś więcej niż aprobata wodza... Annabeth uśmiechnęła się.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- A więc mówisz zakochany. No to teraz wszystko w twoich łapach. Choć objaśnię ci to- podeszły do okna.- Musimy porwać przywódczynię KJŚ! Wtedy on przybiegnie w naszą zasadzkę za swoją ukochaną!-zaśmiała się szyderczo.- Jesteś wspaniałą przywódczynią. Całkiem da się z tobą pogadać.- Luna kiwała głową ze strasznym uśmiechem na twarzy.- Łatwizna..-wpatrywała się teraz w Annabeth jak w obrazek.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Annabeth z łajdackim uśmiechem rozejrzała się, by sprawdzić, czy nikt nie podsłuchuje ich planu.
- To dobry plan- powiedziała i spłonęła rumieńcem po usłyszeniu słów Luny- Dziękuję... Wprawiam się.
Pokiwała łbem, chichocząc jak mały diabełek.
- A więc dobrze- rzekła.- Porwiemy ją. Jestem pewna, że za nią poleci... tylko, jak sądzisz, co potem?
Oczywiście, już myślała o "potem", ale chciała usłyszeć jej opinię.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luna
Gość





PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luna cieszyła się, że jej plan spodobał się przywódczyni.
- Potem... Eh- musiała nad tym pomyśleć.- Ależ wiem, na początku myślałam, że złapiemy go i będziemy zajmować się tylko nim, ale dlaczego nie mamy na niej zarobić?! Weźmiemy okup!- jej uszy nasłuchiwały hałasu dobiegającego z góry.
- Co to?!-zapytała. Po chwili uspokoiła się. To tylko deszcz. By się upewnić, szybko podleciała do drzwi by wyjrzeć na pogodę. Co chwilę jednak spoglądała na Annabeth.
- Muszę się już pożegnać. Do zobaczenia.- wyszła, mocząc się w kroplach deszczu.
[z/t]


/Przepraszam, ale muszę już kończyć. Dokończymy plan jak wrócę. Okej?/


Ostatnio zmieniony przez Luna dnia Sro Kwi 28, 2010 11:00 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 11:09 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[ Jasne, nie ma sprawy. Ja też odpisuję i już muszę uciekać. ]

- Okup- powtórzyła głucho. Wystawianie okupu to tradycja Jasnych Ślepi, acz na torturach nie da się zarabiać! A niech to, dlaczego nie mogą wystawiać okupu...?
- Znam ją dobrze, wścieknie się- zachichotała.- Będzie oburzona... pewnie nazwie Kły łajdakami. No cóż... dlaczego nie?
Słysząc głośne pytanie Luny odskoczyła nagle i spojrzała z syknięciem na górę. O dach restauracji uderzały ciężkie krople deszczu. Annabeth westchnęła. Deszcz. Już drugi raz w ciągu kilku dni!
Długo rozmyślała, ale ocknęła się i zerknęła na suczkę.
- Do widzenia- zawołała za nią i wyszła tylnymi drzwiami, idąc w zupełnie innym kierunku. Och, ten plan nie spodoba się Saharze... ale będzie miała niespodziankę!

[z/t]

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group