Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Komnata Louve
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Nie Lut 27, 2011 9:57 pm    Temat postu: Komnata Louve Odpowiedz z cytatem

W jednej z najwyższych wież komnatę upodobała sobie Zabójczyni - Louve. Miejsce jest bardzo wykwintne: stare wielkie łoże z baldachimem okryte purpurową pościelą, a na nim mnóstwo poduszek, brązowa ława i dwa ciężkie krzesła obite aksamitem, szafa, przestronna, głęboka, z wieloma półkami, gdzie Lou trzyma różne rzeczy. Jest tu także wielki, puchaty dywan, rozciągający się prawie na całej kamiennej podłodze. Fotel stojący w kącie, miękki, idealny do rozmyślań. I najważniejsze: balkon. Szeroki, przestronny, a ten widok... Można dostrzec prawie każde miejsce w KCK. W kącie stoi parawan, który tworzy spore zamknięte pomieszczenie. Znajduje się tam szafka na składniki i niski stolik. Tutaj Louve waży mikstury.

Louve niezbyt lubi gości, szczególnie tych niezapowiedzianych.


***

Louve weszła do swojej komnaty powoli i cicho zamknęła drzwi. Trochę pomęczyła się przy zasuwie, musi mieć prywatność. Zwłaszcza teraz. Odstawiła torby przy łóżku i wskoczyła na posłanie. Przeciągnęła się na purpurowej pościeli, ziewnęła i zeskoczyła. Chwyciła torby i zaniosła do pracowni za parawanem. Wyłożyła wszystko z sakw do szafki. Trzeba się wziąć do roboty. Torby odłożyła na miejsce przy łóżku. Podeszła do szafy, otworzyła ją i wyjęła spore pudło z różnymi miseczkami, tackami, flakonikami, pudełeczkami i innymi przyborami. Zaniosła wszystko do pracowni i zabrała się za tworzenie. W szafce miała przepisy, chociaż znała wszystko na pamięć. Żywica sosny, dziesięć igieł świerku, kieł zwierzęcia, ryby... Wszystko rozkładała na stoliku. Od ryb odcięła ogony, tylko one były potrzebne. Resztę wrzuciła do papierowej torby, a to do szafki. Wzięła miskę, wlała do niej wodę, a do wody wrzuciła wszystkie składniki. Chwyciła kij rozszerzający się na końcu, który służył za łyżkę i mieszała. Wyjęła kły, które właśnie wypłynęły na powierzchnię i wrzuciła je do pudełeczka. Kiedyś się przydadzą. Tymczasem wstrzymała oddech i przelała płyn do trzech buteleczek. Zatkała korkami i już mogła oddychać. Gaz wywietrzał. Miała teraz trzy flakoniki Orii. Można tylko otworzyć korek, a i rozlać tylko trochę. Pytanie tylko, czy dobrze wszystko zrobiła. Czy trucizna zadziała. Patrzyła na szklane butelki z przejrzystym płynem.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 7:03 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Pon Mar 07, 2011 8:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MC

Ponieważ nie-szanownej MC nie chce się czytać: wszystko bene i jazda na KJŚ! No, chciałoby się. Dobrze, zacznijmy od początku... A więc - wstałam o siódmej, zjadłam śniadanie... nie, chodziło o truciznę! Przepraszam! W każdym razie - Louve dobrze wybrała składniki, wszystkie były świeże, dobrej jakości. Co do kłów - wypłynęły dość szybko, suczka złapała je jak tylko znalazły się na powierzchni. Nie powinno mieć to większego znaczenia. Jednakowoż były przesiąknięte trucizną. A o oznacza, że z pudełka zaczął się wytaczać odrobinę nieprzyjemny smród. Nie taki, aby zaszkodzić jak przygotowana Oria. Mimo to zapach był nieprzyjemnie. Podobny mogą zacząć niedługo wytwarzać ryby w szafie. Bo jak wiadomo - ryby to ryby. No, ale ja tu nie o tym, prawda? Ano nie. Trucizna - wszystko dobrze, fiolki szczelne. Substancje w nich były odpowiednio podzielone i wyważone. Tak więc może nawet otworzenie tylko jednej nie przyniesie większej tragedii aniżeliby miało. Rzecz jasna - jeśli się wie, gdzie trucizna jest i jeśli zdąży się ją zakorkować. A do tego czasu można już leżeć plackiem na ziemi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Mar 07, 2011 9:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zadowolona z tego, że trucizna się udała, Louve wyjęła ryby z szafki i do papierowej torby wrzuciła kły. Wybiegła zza parawanu z torbą w pysku, otwarła drzwi i wybiegła gdzieś. Po chwili wróciła - bez torby. Coś tam z nimi zrobiła, ale po co o tym gadać. Zamknęła drzwi - już nie na zasuwę. Pobiegła za parawan i sprzątnęła szkło do pudła. Schowała do szafki resztę składników, pudło wyniosła do szafy. Otwarła zamykaną na klucz skrzynię i wstawiła tam trzy flakoniki z trucizną. Zamknęła - klucz schowała w swojej tajnej skrytce. Teraz nikt nie dostanie trucizny - jeżeli ona nie będzie tego chciała. Podbiegła do łóżka i z rozpędu wskoczyła na nie. Rozłożyła się wygodnie na purpurowej pościeli i czekała na następne zadania.
_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 5:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruu była gościem, i to niezapowiedzianym, lecz Louve mogła ją sobie tam darzyć nienawiścią, Przywódczynię średnio to obchodziło. W każdym razie zapukała raz i drugi, a psią łapą pukanie wyszło na skrobanie, lekkie skrobanie po drzwiach. I tak już starych jak wszystko na zamku.
- Tu Ruda.
Szybkie stwierdzenie, aczkolwiek sama nie pchnęła drzwi. Kto wie, Louve mogło tam w ogóle nie być.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lou na początku nie usłyszała psiego pukania, za bardzo pochłonęła się myślami. Jednak głos przywódczyni wyrwał ją z zamyśleń i otrząsłszy się szybko z oszołomienia zeskoczyła z łóżka i podeszła do drzwi. Pociągnęła ciężkie drewno i jej oczom ukazała się czerwona postać Rudej - przywódczyni Kłów.
- Witaj. Co cię sprowadza w moje skromne progi?- powiedziała z lekką przesadnością. Łapą wskazała wnętrze, co miało dać do zrozumienia, żeby Ruda weszła. Sama oddaliła się i wskoczyła na stare krzesło. Tacy goście jak przywódczyni nie budziły w niej złości, jeśli chodzi o brak zapowiedzi.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 6:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No więc zaproszony Rudzielcowaty, Psychopatyczny Papa Smerf // tak, najadłam się żelków przeszedł skromne progi Louve, by wreszcie zasiąść na podłodze, uprzednio rozglądając się przez chwilę po komnacie Zabójczyni. W końcu na oblicze Annabeth wypełzł jako taki uśmiech i spytała, wyrażając powód, dla którego przybyła:
- Czy udało wam się zdobyć składniki trucizny? - uniosła lekko "brwi". Tak, to Louve, jako jedynej, która oprócz Homera opanowała zielarstwo na poziomie najwyższym, zleciła Orię.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 7:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Louve uśmiechnęła się chytrze, bowiem zaszła nieco dalej.
- Tak, składniki zostały zdobyte, nawet w większej ilości. Mało tego, udało mi się przyrządzić truciznę od razu - powiedziała wolno, po czym podeszła do łóżka i wyjęła coś spod niego. Chowając to w łapie tajemniczą rzecz, ruszyła za parawan. Dopiero tam rozwarła łapę, gdzie, jak się okazało, był klucz. Otworzyła nim kłódkę przy skrzyni i wyjęła trzy flakoniki zamknięte na korek. Chwyciła wszystkie ostrożnie w pysk i zaniosła do Rudej. Postawiła je przed nią i powiedziała:
- Proszę. Oto trzy flakoniki Orii. Działanie jest ci najpewniej znane - była z siebie troszeczkę zadowolona, ale nie można było tego po niej poznać.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 7:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Śledziła wzrokiem ruchy Louve, czując narastające zadowolenie. To się nazywał klanowicz! Wykonał szybko zadanie, które wymagało jednakowoż poświęcenia, małego, ale jednak, bo trzeba było pójść tam, potem tam... No cóż, Ruda miała już połowę planu we łbie i zamierzała go zrealizować. Wszystko też zależało od tego, jakie wieści przyniesie Thalia.
- Dziękuję. Dobrze wypełniliście zadanie, Louve.
Przypatrzyła się flakonikom.
- Hm, na razie zostaną u was. Wolałabym nie narażać ich na zbicie, a u was będą bezpieczne. Kiedy zwołam ostatnie zebranie oddziałów, przynieście je koniecznie ze sobą, dobrze?

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 8:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na jej pysku wykwitł niewidoczny uśmieszek satysfakcji.
- Jasne. Czy mam się gotować na następne zadania? - spytała i nie czekając na odpowiedź chwyciła flakoniki. Zaniosła tam, skąd je wyciągnęła, zamknęła i pobiegła do swojej skrytki. Tam schowała klucz. Potem powoli, lekko stawiając łapy podeszła do ławy, wskoczyła na ciężkie krzesło i czekała na to, co powie Ruda.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve


Ostatnio zmieniony przez Louve dnia Wto Mar 08, 2011 8:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 8:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skrzywiła się lekko.
- Nie. Kiedy powiadomię o zebraniu oddziałów, dam też listę porywaczy. Będziecie na niej i dlatego zobaczymy się na tym zebraniu - odpowiedziała po prostu. - Dziękuję - rzuciła na odchodnym i wyszła z komnaty Louve, zamykając za sobą drzwi. Pomknęła korytarzem, a trybiki jej mózgu pracowały na najwyższych obrotach. [zt]

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 3:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Louve odprowadziła Przywódczynię wzrokiem. Gdy tamta wyszła, omiotła spojrzeniem komnatę, zeskoczyła z krzesła i ruszyła za parawan. Obejrzała miejsce pracy, po czym ruszyła tym razem do szafy. Krytycznym wzrokiem przejrzała wnętrze, po czym zamknęła drzwi i wskoczyła na łóżko. Trzy butelki trucizny zamknięte w szafce. Nie mając nic szczególnego do roboty, zeskoczyła z łoża i wyszła, dobrze zamykając drzwi. [zt]

***

Louve otworzyła drzwi i wpadła do komnaty jak burza. Rzuciła okiem na pomieszczenie, czy wszystko, co ważniejsze jest na miejscu. Zerknęła jeszcze na skrzynkę z trucizną i sprawdziła, czy klucz jest w skrytce, po czym odbiła się i dopiero po kilku sekundach wylądowała na łóżku. Ustawiła się pyskiem do drzwi i czekała na siostrę, Charlottę.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Charlotte



Dołączył: 27 Mar 2011
Posty: 101

PostWysłany: Pon Mar 28, 2011 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Charlotte weszła powoli do środka.
-No całkiem, całkiem masz tutaj.-przyglądała się komnacie.Jednak do jej noska dotarła mała kępka jakiegoś smrodu.-Czy ty jadłaś ryby? - powiedziała Charly.-Bo coś czuje...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Mar 28, 2011 7:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Louve wciągnęła powietrze nosem i też poczuła ten zapach. Jeszcze nie wywietrzał.
- Nie, ale były mi potrzebne do pewnej rzeczy. - powiedziała tylko i zeskoczyła z łoża. Podeszła do drzwi i zamknęła je, po czym wyszła na chwilę na balkon. Wciągnęła wczesnowiosenne powietrze i wróciła do środka. Wskoczyła na swój ulubiony fotel i spytała:
- Co teraz? O cym rozmawiamy?

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Charlotte



Dołączył: 27 Mar 2011
Posty: 101

PostWysłany: Pon Mar 28, 2011 8:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od razu lepiej, odór już nie panoszył się w nosie suczki.
- Nie wiem, szczerze mówiąc - zamyśliła się. - Słyszałaś o poprzednim zebraniu w naszym klanie? - zapytała. - Myślisz, że klan dobrze wybrał? - zadała kolejne pytanie. Wskoczyła na jedno krzesło i usiadła wygodnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 7:03 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Louve
Zabójca



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Wto Mar 29, 2011 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Sama nie wiem. O zebraniu słyszałam, ale osobiście w nim nie uczestniczyłam - powiedziała i zmieniła pozycję na fotelu. przeciągnęła się lekko i oparła łapy o boczne oparcia.
- A tak właściwie, co robiłaś, z nim tu przybyłaś? - spytała niespodziewanie. Chciała wiedzieć, co jej siostrzyczka porabiała dawniej.

_________________
Moje: xxxxx

G?os Louve
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group