Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szare wrzosy
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Gru 22, 2010 7:05 pm    Temat postu: Szare wrzosy Odpowiedz z cytatem

Duże wrzosy o barwie dymnej szarości najgęściej rosną na północy wrzosowisk, daleko od sosen. Wiatr wygrywa na nich niepokojące melodie i rozwiewa futro podróżnych. Można tu spotkać bawiące się szczeniaki.
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 11:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bezimienna
Zastępca



Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 480

PostWysłany: Pon Sty 17, 2011 1:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bezimienna wędrowała po wrzosowiskach bez celu. Zziębnięta, zmęczona i dotknięta wszystkimi objawami jakiejśtam choroby.

Dodane po 68 godzinach 1 minutach:

Zakaszlała po raz kolejny i spojrzała przed siebie. Zawyła jak wilki do księżyca, lecz można było wyczuć w jej "głosie" ból. Potem upadła ze zmęczenia w wrzosy, nie mogąc utrzymać się na nogach, i zamknęła ślepia.

_________________



    Za dziedziczn? cen? wygna?am
    Uprzejmo?? z mego serca
    Duch ca?ej prawdy i pi?kna
    Dany w zastaw przez moje pragnienie


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Sty 18, 2011 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Bezimienna? - Ruda szła przez pola, ignorując to, że znowu może pogorszyć swój stan. Ale nie było źle, prawda? Przed chwilą wypiła czwartą na siedem porcję soku z nagietka, powinna wyzdrowieć. Miała stan podgorączkowy i lekko zatkane zatoki, pot zniknął, więc było świetnie. Ruda zobaczyła czarno-białe ciało dalmatynki i warknęła na jej bezmyślność. Miała się nie szwendać. Ech... Ruda kłapnęła zębami, łapiąc za skórę na karku Zabójczynię. Pociągnęła ją do siedziby Uzdrowiciela, starając się jej zbytnio nie zranić. [zt ja i Beza]
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Artheria
Samotnik



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 233

PostWysłany: Pon Lut 21, 2011 12:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Suczka wesoło przydreptała na Wrzosowiska, po czym zaczęła się tarzać w śniegu... I nuciła jakąś piosenkę.
- Aj łil noł... Coś tam, coś tam!
I tak w najlepsze.

Dodane po 3 minutach:

Po chwili jednak przestała.
- Gdzie są wszyscy? - wyruszyła do Uzdrowiciela na szybkie poszukiwania. [zt]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ardea
Członek Klanu



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 13

PostWysłany: Sro Mar 02, 2011 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sadziła długie susy, pędząc wytrwale pod wiatr. Nie zwracała uwagi na mijane obce zapachy ani na to, że delikatny wiaterek przeradzał się na otwartym terenie w dość porywiste podmuchy, które wyły w uszach szumem mas powietrza i wdzierały się do nozdrzy, uniemożliwiając całkowicie sprawne oddychanie. Przebierała mechanicznie łapami, jakby uciekała od samej śmierci. Kochała ucieczkę. To było jak jej drugie życie - wiecznie w drodze, wiecznie samotnie, wiecznie niczyja.
Zatrzymała się dopiero na terenach Kłów, nawet niezbyt zmęczona, jedynie lekko zdyszana. Nawet niezbyt ją to obeszło, że jest na cudzych terenach. Często się jej to zdarzało, że zapuszczała się gdzieś do obcych.
Nie wiedziała czemu, ale gdy była sama, mogła być rozluźniona. Mimo to każdy mięsień miała napięty, zęby lekko wyszczerzone, zmysły wyostrzone biegiem. Powoli wędrowała naprzód bez wyraźnego celu wędrówki. Po prostu przed siebie, jak daleko tylko się dało...

_________________
Krew na prze?cieradle
nie umia?a zapanowa?
nad r?k?
nerwowo dusz?c ?zy
Nawet w samotno?ci
nie mog?a pozwoli? sobie
na p?acz
i ?a?osny l?k
przed samotno?ci?,
która porwa?a j?
w swoje ramiona




Fragment wiersza "?wieca" mojego autorstwa- prosz? o niewykorzystywanie go we w?asnych celach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Nie Kwi 03, 2011 1:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tupot łap pędzącego zwierza dudnił wśród szarych wrzosów, wzruszając ich kwiaty, które mimo szarej barwy potrafiły jeszcze wydobyć z siebie woń. I stary, zatęchły już piach, które tumany kłębiły się wszędzie tam, gdzie stopa psa uderzyła o grunt.
Pędził. I gnał przed siebie z zadowoleniem wyrysowanym na pysku, ale o obojętnych ślepiach z lodową nutą. Biegł, choć nie wiedział do końca dokąd, aż zatrzymał się tuż przed sosnami. Wyciągnął szyję, by skubnąć kilka igieł, które, złamane, wydzieliły znakomitą, leśną woń. Zafalował ogonem i uniósł się na tylnych łapach, przednie opierając o drzewo i zaczął drapać jego korę, jednocześnie znacząc je swoim zapachem oraz chcąc poruszyć pokrywę drzewa na tyle, by i ona wypuściła leśny zapach. Lubił tę woń.
Nie spodziewał się tutaj nikogo. Ba, nie wiedział nawet, że to czyjeś tereny, na których może zostać powitany niezbyt przyjaźnie, ale... I tak by się sprzeciwiał. Taki już był.
Ale teraz drapał tylko korę i wciskał nos w igły, zaciągając się ich zapachem.

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavelay



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czarna pojawiła się tutaj leniwym krokiem. Od razu jej oczy zarejestrowały widok innego psa. Nie znała go, a i nie bił od niego zapach innego klanu. Jednak nie miała ochoty na bójki, a dlaczego? Jak ktoś przeczyta tą szurniętą KP i dowie się, że to moje psie odzwierciedlenie to będzie wiedział. Żadnych stałych cech charakteru. No, tylko zawsze szanuje nad wszystko swój honor. Ułożyła się w wrzosach i patrzył na Haiku spod przymrużonych ślepi i odezwała się głosem, który nie wyrażał żadnych uczuć :
- Wiesz, na czyje tereny się zapuściłeś? - nie, nie powiało grozą, nie mówiła tego jakby chciała zasugerować, że nie powinien tu być czy jakby chciała zaoferować pomoc. Jak wspomniałam - brak uczuć zupełnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 5:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

// I znowu Bezia ratuje sytuację! Dobrze, że macie tutaj taką Bezię! x3 //

Coś usłyszał. Szmer, szelest, hałas. Poruszył jednym uchem. Poruszył uchem drugim. A potem zeskoczył na ziemię i szurnął każdą łapą po podłożu dwa razy. Dopiero wówczas ze stoickim spokojem zwrócił łeb ku Lavelay. Wydała się mu uroczą suczką, od której biła nieprzyjemna obojętność. Przysiadł łagodnie na tylnych łapach i zamiótł ogonem.
- Mniemam, że Twoje. - Rzucił z przekąsem i poruszył nosem. - Ale nie zamierzam nic z tym robić. - Dodał, a kąciki jego pyska uniosły się w figlarnym uśmiechu. Podniósł się i podszedł bliżej, by przysiąść obok suki. Wysunął prawą przednią łapę w przód w geście powitania.
- Jestem Haiku. Me sny suną niebem, a ja wciąż szukam siebie, musząc oddychać. - Jego ton był melodyjny i łagodny, a przy tym miękki. I wszystko byłoby przyjemnie, gdyby nie chłodny, lodowaty i zimny wzrok dwojga bladych ślepi. - A Ty?

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavelay



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 5:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

// Bo Bezia to jest kr... nie, nie krowa... xd Bo Bezia to jest psiowa, na maksa odlotowa! //

Nieprzyjemna obojętność? Nie, no, jakby miałaby być nieprzyjemną to inaczej by się gadało. Ale Haiku chyba nie chce ponownie rozmawiać z suczką w typie Bezy, no nie? No, ale Lava była inna! Walnięta na maksa. Hmmm... mówiłam już, że moje odzwierciedlenie, no nie? No to nie może być nie walnięta! xD
- A ja mniemam, że nie moje. Na własność to jednak niestety ich nie mam. - czarna chyba lubiła takie słowne gierki, bo kąciki jej pyska uniosły się ku górze. - A nie rób. Swoją drogą nie chce mi się walczyć. - dodała niedbale. Cholera, Rudzielec to ją chyba niedługo z klanu wyleje za takie zachowanie.
- Lavelay. A co do oddychania... mówi się, że bez miłości nie można żyć, choć ja uważam, że jednak ważniejszy jest właśnie tlen. A snów niestety nie miewam, a latanie to chyba nieprzyjemne uczucie. - wspominałam, że walnięta? Zaraz w środku rozmowy zupełnie zmieni temat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 5:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uniósł jeden łuk brwiowy i poruszył się, by zaraz położyć się obok Lavelay.
- Nie Twoje? Nie wierzę, by choć w pewnym sensie nie były Twoje... Poza tym, jak nie Twoje to czyje? I co tu robisz, jak są cudze? - Spytał, chcąc pozyskać informacje. Haiku zawsze był ciekawski i chciał dużo wiedzieć, a że towarzystwo zdarzało się przyjemne... tym lepiej!
- Skąd twe imię, Lavelay? Strzelam, że to od Twojego czarującego uśmiechu. - Strzelił i roześmiał się, a choć cały był wesoły i beztroski, jego ślepia wciąż były zimne jak lód, mogący mrozić serca. - Tlen zdecydowanie jest ważniejszy. Spójrz na mnie, nigdy nie odczuwałem miłości, a nadal żyję. Chyba, że się mylę? - Wyszczerzył zębiska i trącił sukę łapą. - Mnie się zdarza śnić. A latanie... sądzę, że jest niesamowite. - Rzekł i uniósł łeb ku górze, by wpatrzeć się w niebo. Po chwili jednak powrócił wzrokiem na towarzyszkę.

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavelay



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 5:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Mówiłam tylko, że nie na własność. W sensie, że nie tylko moje. Ale tak, w pewnym sensie moje. - odrzekła mu na to. Nie myślała zbytnio nad słowami, więc jej wypowiedzi był dość dziwne i nieskładne. Przyjemne? Od czasu do czasu musi wypocząć od Bezy, która będzie go dręczyć do końca swych dni.
- Pomyślmy. ,,lay" to zapewne jedno z tych epickich zakończeń imion fantastycznych. Zaś Lave mogłoby być dziwną formą słowa lava. Uważaj, lava parzy - tutaj uśmiechnęła się figlarne - A, że do imienia ta forma nie pasowała to zmieniono a na e. No, o jedną tajemnicę mniej. Wymyślone na poczekaniu. Zresztą dziecko, które zajmowało się mną najwięcej było uzależnione od jakiś książek o magii co nazywało gatunkiem ,,fantasty". I jak tu swojemu psu takiego dziwnego imienia nie wymyślić? Mniemam iż twoje od japońskiego rodzaju poezji. - inteligentna bestia, co? Nasłuchała się trochę w wcześniejszym domu. - W końcu grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że psy się zakochują. *A ja jednak kocham te wrzosowisko. - strzeliła. - Nie widzę u ciebie skrzydeł. - stwierdziła, udając powagę.


// * przeróbka słów Alberta Einsteina Razz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 7:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poruszył się, przewalając się na bok, łapami stykając się z ciałem Lavelay. Wszystko, o czym mówiła, było dla niego nowe i dziwne, ale jednocześnie kuszące i intrygujące. Nigdy nie słyszał o fantastyce, Japonii czy epickości, jednak nie miał zamiaru o tym wspominać.
- Z pewnością jest wyjątkowe. - Rzekł i posłał suce szeroki uśmiech. A potem zmrużył ślepia, przez co jego lodowate spojrzenie nieco złagodniało. - Naprawdę ich nie widzisz? - Zdziwił się i wstał zręcznie, by zaraz stanąć tuż przed suką, dokładnie tak, by za plecami mieć słońce. Wypiął dumnie pierś i uniósł pysk, uśmiechając się triumfalnie. - Przyjrzyj się raz jeszcze. Jeszcze wczoraj byłem pewny, że są.

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lavelay



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Pon Kwi 04, 2011 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jej wykuło się to w pamięci, gdy musiała słuchać właścicielki. Zresztą ta fantastyka był nawet ciekawa. Japonia... Ano jak tu tego nie zapamiętać, gdy tamta marudziła na to, że musi do szkoły prezentacje o tym państwie zrobić? Dobra, wracamy do tu i teraz. Swoją drogą to to lodowate spojrzenie wydawało się suczce dziwne i nienaturalne w związku z resztą psa. Leżała sobie na brzuchu, patrząc na rozmówcę. Gdy wstał, przyjrzała się mu uważniej.
- Co najwyżej skrzydła wyobraźni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Haiku
Samotnik



Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 373

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2011 9:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na te słowa wygiął się mocno w prawo, a zaraz potem w lewo, by przyjrzeć się swemu grzbietowi. I nic. Potrząsnął więc zadem, licząc, że może to coś da, ale również się zawiódł. Zafalował więc ogonem i westchnął.
- Dobre i to. - Wzruszył barkami i usiadł wśród wrzosów, wzburzając tym samym niewielki tuman piachu i spojrzał znacząco na Lavelay. - Na czyich więc terenach jestem? I, co ważniejsze, wolno mi tu być? - Spytał, ostentacyjnie się rozglądając, po czym zniżył łeb ku suce, by w konsternacji dodać: - Nie chciałbym być zmuszonym do ponownej walki. Wystarczy mi pokonanie jednej suki na najbliższy czas. - I posłał jej zawadiacki uśmiech. Bardzo rezolutnie. -[i] Swoją drogą... może ją znasz. Przedstawiła się jako Czarna-W-Bieli. I porządnie oberwała od zwykłego pchlarza mojego pokroju. -[i] Błysk kostycznego uśmiechu przemknął przez pysk mieszańca, ale szybko znikł pod osłoną obojętnego grymasu.

_________________
俳句
Haiku to barwny mieszaniec o bia?ym futrze z marmurowymi znaczeniami, lodowatych ?lepiach, smuk?ej, ale silnej budowie i tajemnicy skrywanej w duszy. To ?ywy sekret, którego nie pozna? nawet on sam, a ka?dy dzie? przynosi mu now? wiedz?. Pies zdaje si? by? zagubiony i stracony w prawdziwym ?wiecie, gnaj?cy za snem, który zdaje si? nigdy nie spe?ni?. Jest pe?en zagadek, a jego umys?, cho? m?ody i do?? ?wie?y, jest nadpsuty chor? psychik?, która powoli ogarnia i wype?nia go do cna. Jego celem jest ?ycie, si?? - emocje, mistrzem - do?wiadczenie, a bóstwem - Ruda.
'Je?li kiedykolwiek spotkasz kogo? takiego, nie staraj si? zrozumie?, po prostu w niego uwierz, zaufaj i daj ?y? w spokoju. Je?li uzna ci? za kogo? warto?ciowego - wróci w chwale, je?li nie - ... Nie chcesz wiedzie?, do czego mo?e si? posun??... '

~ Z wyrazami szacunku,
Wasz Haiku.

*** Galeria Haiku ***
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 11:05 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lavelay



Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 83

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2011 1:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Wrzosowiska należą do Kłów, rzecz jasna. A mniemam, żeś nie z tego klanu. Więc teoretycznie - być tu nie możesz - rzekła dość obojętnie. Nie! Ona walczyć dziś nie chciała, koniec kropka! Jasne? No, mam nadzieję. A teraz, wracając do reali...
- Czarna-w-Bieli? Miana nie kojarzę... Może jakieś dodatkowe informacje? - owszem, Lava słyszała o Bezimiennej, ale dalmatynka nazywała sama siebie potem inaczej, a suce o tym nie było wiadomo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group