Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Siedziba Uzdrowiciela
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Gru 22, 2010 7:03 pm    Temat postu: Siedziba Uzdrowiciela Odpowiedz z cytatem

Na Szarych Wrzosowiskach rośnie duża sosna z niską, rozległą dziuplą. Tam urzęduje Uzdrowiciel i znajdują się podarte poduszki i koce. W głębi dziupli leżą zioła, różnorodne rośliny, opatrunki i bandaże. Jeszcze głębiej, na ciepłym, białym kocu, śpi sam Uzdrowiciel. Z przodu opiekuje się leżącymi rannymi.

Spis ziół:

~ jagoda - 26

~ jeżyna - 24

~ poziomka - 22

~ malina - 16

~ mięta, pokrzywa - 17

~ melisa - 16

~ mlecz, rumianek - 14

~ tymianek - 13

~ hibiskus, żeń-szeń - 12

~ dziurawiec - 9

~ kwiat rumianku, ziele szałwi - 8

~ ziele rdestu ptasiego - 6

~ kwiat nagietka - 5

~ ziele krwawnika, ziele skrzypu, kłącze pięciornika - 2

_________________
    L e t m e k i l l y o u.


Ostatnio zmieniony przez Ruda dnia Sob Kwi 16, 2011 8:50 pm, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:36 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bezimienna
Zastępca



Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 480

PostWysłany: Pią Gru 31, 2010 4:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przydreptała do siedziby Uzdrowiciela, a Przywódczyni pewnie za nią. Krzątała się po pomieszczeniu, próbując przypomnieć sobie, jaka to może być choroba i jak ją leczyć. Wygrzebała nagietek oraz rumianek. Za nic nie mogła sobie przypomnieć ostatniego składnika. Wtem jej wzrok poleciał na mlecz. Hmm... to chyba było to. I położyła składniki koło siebie. Uzdrowicielem nie była, a trucizny były jej domeną. Zastanawiała się, jak trzeba by było to zrobić...
_________________



    Za dziedziczn? cen? wygna?am
    Uprzejmo?? z mego serca
    Duch ca?ej prawdy i pi?kna
    Dany w zastaw przez moje pragnienie


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Pią Gru 31, 2010 9:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MC

Ale niestety. I Bezimienna padła ofiarą plagi. Choroba dopadła Zabójczynię z Klanu Cienistych Kłów. Objawami, jakie jej się przytrafiły było zmęczenie i gorączka. Oczy same jej opadały, chcąc uciec wraz ze świadomością od rozpalonego czoła.

//... skąd wiesz, jakie leki, jak nie było identyfikacji choroby? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Sty 06, 2011 2:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyszła tuż za Białą i spojrzała na nią z niepokojem, ale bez troski. Nie była zdolna do współczucia. Łapą strąciła lekarstwa na inną stronę jamy i stwierdziła szorstko:
- Nie jesteś zdolna do leczenia mnie. Oboje zachorowałyśmy. Musimy jakoś dojść do siebie bez Uzdrowiciela. Nie wychodź, bo pozarażasz innych.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bezimienna
Zastępca



Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 480

PostWysłany: Czw Sty 06, 2011 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozwarła szeroko oczy, by te nie zamykały się. Poczuła się niezwykle znużona, a słowa Przywódczyni.... gdyby jeszcze ją to obchodziło. Gorączka... koszmar. Zimna, zimna woda.... tylko to kierowało w tej chwili Bezą. Stanęła w wejściu, chwiejąc się na nogach i popatrzyła w kierunku jeziora.
_________________



    Za dziedziczn? cen? wygna?am
    Uprzejmo?? z mego serca
    Duch ca?ej prawdy i pi?kna
    Dany w zastaw przez moje pragnienie


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Sty 06, 2011 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruda przekrzywiła głowę i w końcu westchnęła, mówiąc pobłażliwym tonem:
- Idź. Dobrze, idź... ochłoń. Nie spotykaj się z nikim, chyba że ze Ślepiami - cóż za wredny żart! - Nie chcę tutaj epidemii.
Choć chciała już ułożyć się w jakimś pustym, zacisznym miejscu zamczyska, stała uparcie. Gorączka odbierała jej zdolność widzenia nieruchomego obrazu. Świat wirował.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bezimienna
Zastępca



Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 480

PostWysłany: Pią Sty 07, 2011 1:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tak by poszła. Rozejrzała się po okolicy, po czym ruszyła do jeziora opustoszałymi terenami. Gorączka zaczynała jeszcze bardziej wdawać jej się we znaki, więc w połowie drogi pognała, jakby ją jaki psi szatan gonił. [zt]
_________________



    Za dziedziczn? cen? wygna?am
    Uprzejmo?? z mego serca
    Duch ca?ej prawdy i pi?kna
    Dany w zastaw przez moje pragnienie


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Pią Sty 14, 2011 5:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruda poczuła tępy ból z tyłu głowy, więc powolnym krokiem skierowała się ku zamczysku, wychodząc z jamy. Szła intuicyjnie, jakby tracąc wzrok. Jednocześnie była zimna, spocona i rozgorączkowana, co nie wyszło jej na dobre. Pognała również. [zt]

Dodane po 149 godzinach 46 minutach:

Poszła do jamy, w której leczył klanowy Uzdrowiciel. Była zaziębiona i jednocześnie miała wysoką gorączkę, poza tym pot zalewał jej ciało, a zmęczenie zwalało z nóg. Suczka usadowiła się na kocach, byle z daleka od śniegu. Ziewnęła i rozejrzała się, mając nadzieję, że Uzdrowiciel przyjdzie... w końcu nawet nie wiedziała, co to za choroba była.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Homer
Samotnik



Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 112

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 12:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pies, powoli ostrożnie wszedł do owego miejsca. Już na początku przystanął, czując wyraźnie inny zapach, słysząc oddech innego psa. Zapach potu.
- Tak? - rzucił, patrząc pusto w przód. Był ślepy, ale radził sobie całkiem całkiem. Nie znał tu jeszcze nikogo, a i mało kto wiedział o jego przypadłości. Ruszył ostrożnie do przodu, przystając w pewnej odległości od źródła zapachu. W końcu, jeśli jest chora, a jeszcze nie wiedział na co - wolał się nie zarazić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 2:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dostrzegła Uzdrowiciela, odległość jego od niej przypisała uwadze, by się nie zarazić. Grzywka zasłaniała mu oczy, poza tym Ru nie byłaby zbulwersowana, gdyby dowiedziała się o ślepocie. Uzdrawianie nie polegało tylko na patrzeniu. Zwróciła łeb ku czarnemu, opanowując zmęczenie jako tako.
- Mała epidemia się zaczęła. Jestem Ruda. Jak na razie czuję zmęczenie, poza tym pot, zaziębienie, prawdopodobnie gorączka - opisała sucho objawy. Mając taką a nie inną rangę wiedziała co nieco o chorobach, ale nie aż tyle, by rozpoznać swoją przypadłość.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Homer
Samotnik



Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 112

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Skoro jest mała epidemia, to pozwolisz, że uwierzę na słowo. Z tych objawów wnioskuję, że to Aktykka - rzucił melodyjnie. Ostrożnie, kierując się nosem, ruszył ku miejscu z ziołami, starając się omijać na razie Rudą. Wziął cztery maliny i jeżynę. Roztarł w łapach malinę i jeżynę, i wstrzymując oddech ruszył ku Rudej. Wyciągnął łapę i na początek dotknął jej piersi. Nie widział dokładnie, gdzie ma boki, ale kiedy już na nią trafił, przeniósł łapę na barki i tam wsmarował maść. Pozostałe maliny roztarł na sok do małej, kamiennej miseczki i postawił go przed suką. A następnie cofnął się pod ścianę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 7:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MC

Tak, tak... wszystkie wymienione przez Rudą objawy mogły świadczyć o Aktycce. Jednakowoż - nie tylko. Objawy w pewien sposób się różniły. Bo o czym Przywódczyni Kłów nie powiedziała? A o zatkanych zatokach, które wywołały kaszel i katar na początku jej choroby. I o tym, że pot miał żółtą barw, też nie wspomniała. A i zmęczenie tak wielkie jak przy ów dolegliwości, którą obwiniano o te objawy, nie było tak wielkie. Co jeszcze? Nic. Chyba, że zimno było wynikiem przebywania na mrozie podczas gorączki. Oj, zima to nie najlepsza pora na rozróżnianie chorób, nie najlepsza...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Homer
Samotnik



Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 112

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 8:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//... MC? XD

- Jest jakaś różnica? - spytał, wciąż trzymając się przy ścianie. Bo jeśli nie.. to było coś innego. A Uzdrowiciel nie miał zamiaru sam paść ofiarą epidemii. Ba, bardzo by tego nie chciał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 9:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

//... MC = Mistrz Chorób.

- Nie... - szepnęła i zaczęła się zastanawiać, gdzie w wymienianiu objawów popełniła błąd... przecież wszystko to miała! Ech... przypatrzyła się swojej sierści oblepionej potem i przetarła ją łapą. Na pazurach lśniących czernią pozostały plamki żółci. To było istotne? - Pot jest żółty - powiedziała z wahaniem i kichnęła w inną stronę, by go nie zarazić. Rzężenie przy kichnięciu samo powiedziało o zatkanych zatokach.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:36 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Homer
Samotnik



Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 112

PostWysłany: Nie Sty 16, 2011 1:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pies przez chwilę milczał.
- Żółty? Zatkane zatoki... Noleksjia - zawyrokował. Żółty płyn wyciekający ze skóry, zatkane zatoki, gorączka i zmęczenie. Uzdrowiciel wziął kwiat nagietka, przeciął go pazurem na pół, a jedną z części na siedem kolejnych. Starł je, wyciskając z nic sok, który wlał do małej miski. Podsunął ją ukradkiem do Rudej.
- W małych porcjach - rzucił i zabrał się do reszty. Przez chwilę poruszał łapą na boki, nie mogąc natrafić na szukaną rzecz. W końcu jednak trafił na zagłębienie w ziemi wypełnione wodą. Mogło służyć za wodopój, jednak w tym momencie było mu potrzebne do czegoś innego. Zrobił małe ognisko, rozpalając drewienka, do których podłożył kamienie. Kiedy te się nagrzały do czerwoności, innym patykiem na ślepo i kierując się głównie wyczuciem i biciem ciepła przesunął je do wody. Buchnęła para, a ta zagotowała się. Zgasił ognisko, przysypując je lekko piachem, jednak wciąż się tliło, bo nie trafił całkowicie. Wziął mlecz, rumianek i połowę nagietka, wyciągnął łapę z nimi. Dopiero gdy poczuł ciepło pary wypuścił je, zaparzając w wodzie.
- Jak przestygnie, masz się w tym wykąpać - polecił.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group