Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rzeka Filestorm
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Park Filestorm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Gru 21, 2010 3:03 pm    Temat postu: Rzeka Filestorm Odpowiedz z cytatem

Rzeka Filestorm jest długa, a jej woda czysta i złączona z morzem. Psy lubią spędzać tam czas, ponieważ ptaki śpiewają mile dla psich uszu. W rzece pływa mnóstwo ryb, a na jej powierzchni pływają kaczki. Brzeg rzeki jest w niektórych miejscach obrośnięty krzaczkami. Jest tu jedna ławka, schowana w cieniu największego drzewa nad rzeką. Brzeg jest tak ułożony, że nawet gdy poziom wody się podniesie, to nie zaleje ławki. Świetne miejsce gdzie można się wyciszyć, porozmawiać. Wieczorami jest tu romantycznie, a księżyc oświetla ławkę, jakby była specjalnie ustawiona w tym miejscu.
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:45 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Naytiri
Samotnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 230

PostWysłany: Czw Gru 30, 2010 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naytiri zaszła tutaj cicho. Radosne spojrzenie na świat. Przeżycia... rozejrzała się dookoła. Rzeka. Dzisiaj srebrna wstęga... śnieg, lód... to musi być tu... zaczęła więc grzebać zawzięcie w śniegu, by coś odnaleźć... ale co...? Przemierzała po kawałku niemal każdy metr kwadratowy obok rzeki... srebrna wstęga...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alasca
Zabójca



Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209

PostWysłany: Czw Gru 30, 2010 8:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Alasca przybiegła tu lekko stąpając po śniegu. Rozejrzała się. Tak, to miejsce przypominało jej dom. Jej rodzinną Alaskę. I wyścigi. Zapatrzyła się. Nie, stop, czas się otrząsnąć. Ruszyła w stronę rzeki, przy okazji dostrzegła Naytiri. Srebrna serpentyna... dotarła do brzegu i zaczęła przeszukiwać najbliższe okolice rzeki. Kopała w śniegu, szukała czegoś, czegokolwiek. Czego się nie robi, gdy ogarnie cię nuda...

//... ja też! XD
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Pią Gru 31, 2010 11:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

Srebrna Wstęga srebrną wstęgą była, mało tego, w śniegu błyszczało coś właśnie tym kolorem. Obie suczki zauważyły, że pod śniegiem kryje się właśnie to - kawałki ludzkiej serpentyny ułożone w różne kształty. Co jeszcze? Może strzaskane bombki? Nic, tylko właśnie to. Srebrzyste kawałki folii.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Naytiri
Samotnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 230

PostWysłany: Pią Gru 31, 2010 11:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naytiri uśmiechnęła się zadowolona z efektu poszukiwań. Przywitała tamtą zaledwie skinieniem łba i jeszcze przed nią pochwyciła w zęby tajemniczą wstążkę i lekko pociągnęła. Co to może znaczyć...? Hmm... poszła więc w kierunku szlaku, który serpentyna wyznaczała. Powoli, uważnie. Raz po raz chwytała rzecz i wyciągała spod śnieżnego dywanu, by dowiedzieć się, co dalej... no właśnie... co dalej?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alasca
Zabójca



Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209

PostWysłany: Pią Gru 31, 2010 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Alasca dostrzegłszy srebrne kawałki uśmiechnęła się lekko. Co dalej? Obejrzała dokładnie kształt serpentyny, pociągnęła i w końcu chwyciła w zęby i pobiegła w kierunku innych sreberek. Uważnie przyglądała się śniegowi, czy nic nie ukrywa. Przeszukiwała okolicę srebrnych serpentyn.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sob Sty 01, 2011 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

Naytiri poszła w lepszym kierunku niż Alasca. Husky zaczęła przeszukiwać okolice serpentyn, pozostając przy rzece, natomiast szlak skrawków folii zaprowadził Naytiri w kierunku wyjątkowo ośnieżonych ścieżek parku. Ciężko się tam chodziło, bo śnieg sypał tam wcześniej bardzo gęsto. Poza tym serpentyna właśnie w tym miejscu przestawała się pojawiać, niknąc w marmurowych ścieżkach ukrytych pod śniegiem i lodem.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alasca
Zabójca



Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209

PostWysłany: Sob Sty 01, 2011 3:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widząc, że poszukiwania nie dają świetnych rezultatów, ruszyła w kierunku wskazywanym przez srebra. Straciła z oczu Naytiri, jej ślady nie były wyraźne i Alasca nie wiedziała, dokąd poszła. Husky biegła wzdłuż szlaku serpentyn, uważnie się rozglądając. Wyciągała sreberka, szła coraz dalej. Musiała w końcu gdzieś dotrzeć...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naytiri
Samotnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 230

PostWysłany: Sob Sty 01, 2011 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Suczka poszła w milczeniu tam, gdzie prowadziły ją srebrzyste pasma. Szła i szła, aż zgubiła trop. Zaiste, ginął pod skorupą lodu. Zaklęła cichutko. Zaczęła więc rozkopywać śnieg tam, gdzie mogła być serpentyna. Nic to nie dało? Zaczęła węszyć. Wszystko miało inny zapach, a ona czuła... Święta... może to jakiś renifer zgubił ozdobę...? Wzięła skrawek serpentyny ot tak, może się przyda i kontynuowała gorliwe poszukiwania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Nie Sty 02, 2011 6:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

Nagle Alasca zauważyła, że ślady serpentyn, którymi poszła, biegną w kółko. Cały czas zataczała się w coraz większych okręgach, które potem zaczęły skręcać w inną stronę - wprost na taflę oblodzonej rzeki. Ostatni skrawek folii leżał na jej ośnieżonej, niepewnej powierzchni.
Naytiri natomiast na tyle rozkopywała śnieg, by pozbyć się jego górnej warstwy. Jej oczom ukazała się istna bryła przezroczystego lodu, w którym błyszczał jakiś przedmiot lub przedmioty. Tylko jak rozbić bryłę?

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alasca
Zabójca



Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209

PostWysłany: Nie Sty 02, 2011 7:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co teraz? Sreberko leżało na tafli, która nie wyglądała zbyt solidnie. A nawet jeśli ją zdobędzie, co to ma oznaczać? Może lepiej poszukać Nay? Nie wiedziała, co robić. Była kiedyś w sytuacji z lodem i jeziorem, ale tutaj nie miała pomocnych wilków. Rozejrzała się, ale nigdzie nie było widać innych serpentyn. Dla pewności dokładnie przeszukała brzeg niedaleko serpentyny, ale na drugim brzegu też mogło coś być. Małe szanse, ale jednak. Czy rzeka nie była za szeroka, aby ją przekroczyć?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Naytiri
Samotnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 230

PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 3:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sprawy komplikowały się coraz bardziej, ale było to jedynie powodem podniecenia - nowej przygody. Rozgarnęła ostatnie zalegające tam płaty śniegu i przycisnęła na krótko pysk do lodu, aby zobaczyć, cóż to tam jest. I tak obraz był zamazany. Ale tyle nie wystarczyło, by zniechęcić nieułomną Naytiri. Kto jej nie znał, nie wiedział tego, jak i zresztą ci, którym przyszło ją poznać... uch... cóż za niezrozumiałe sprawy... teraz trzeba pomyśleć, co rozbiłoby lód. Postukała weń pazurem i zaczęła to zdrapywać. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Pochyliła się więc, i wiedząc, że ma 40 stopni Celsjusza w ciele, zaczęła chuchać. Jakoś powinno się roztopić... cierpliwie wypędzała z siebie ciepłe powietrze. Gdy już nie mogła, pobiegła i przytaszczyła ogromny głaz o ostrych kantach i z użyciem całej swojej siły wzniosła go w górę i zrzuciła na ziemię. Właściwie to na lód. Zaiste, tajemnicza rzecz nie powinna się zepsuć. Najpierw to lód musiał pęknąć...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Sro Sty 05, 2011 3:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MG

Suczki zauważyły, że choć przebywają niedaleko siebie, drzewa zaśnieżone tak dokładnie, że wyglądały jak pagórki, zasłoniły im widok na siebie. Jednolity biały krajobraz sprawiał, że łatwo było stracić orientację w terenie.
Choć Alasca pieczołowicie szukała na brzegu innych serpentyn, niczego nie znalazła, a drugi brzeg był jedynie połyskującą warstwą śniegu i lodu. Tafla na wodzie była dosyć gruba, ale nadal nie pewna. Szerokość rzeki nie pozwalała na przeskoczenie jej. Prawie dziesięć metrów niepewnej powierzchni przypominało o lodowatej wodzie w dole, a srebrny kawałek folii uparcie połyskiwał na samym środku rzeki. Czy warto ryzykować życie dla nędznej ludzkiej ozdoby?
Pazury Naytiri nie zrobiły żadnej szkody bryle, tylko blade kreski pojawiły się na jej powierzchni. Gorący oddech suczki sprawił, że wierzchnia warstwa lodu przestała być tak lodowato zimna, a strużki wody sprawiły, że błyszczące ciosie w środku były jeszcze bardziej rozmazane. Kamulec uderzył w bryłę, krusząc cieplejsze kawałki lodu, które wylądowały z powodu odrzutu w różnych miejscach. Choć głaz spadł i skruszył część lodu, Naytiri nie zbliżyła się do cosiów aż nadto.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alasca
Zabójca



Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209

PostWysłany: Sro Sty 12, 2011 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Alasca zdecydowała już. Stanie na brzegu, szukanie niczego i przyglądanie się bezradnie nic nie da. Tak, zrobi to. Sporo ryzykowała, ale co ma być, to będzie. Pamiętała jeszcze swoje doświadczenia z ostatniego wyścigu. Lód, woda... ale teraz chyba wiedziała, co robić. Położyła się na brzegu i powoli, delikatnie zaczęła czołgać się do serpentyny. Wiedziała, że ryzykuje, że może się nie udać, ale teraz nie mogła się cofnąć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:45 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Miria
Przywódca



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 582

PostWysłany: Sob Sty 15, 2011 6:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miria przywędrowała nad zaśnieżone okolice rzeki. Rozejrzała się leniwie i... dostrzegła coś srebrnego. Podeszła bliżej brzegu, poszukując ów rzeczy. Niestety biały puch wciąż sypał i zgubiła ślad. Zaczęła obchodzić te tereny z pyskiem przyłożonym do ziemi. Powoli i wytrwale poszukiwała srebrzystej barwy. Lub chociaż jakiegoś zapachu. Czegoś, co nie pachnie jak zamrożony deszcz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Park Filestorm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 1+4 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group