Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sala teatralna
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Szkoła -> Budynek szkoły
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Wto Gru 21, 2010 2:24 pm    Temat postu: Sala teatralna Odpowiedz z cytatem

Sala teatralna, jak sama nazwa wskazuje, służyła kiedyś do wystawiania spektakli przez uczniów szkoły. Gdy miasto zostało opuszczone, rozgościły się tu psy. W środku znajdują się obdrapane bordowe krzesła, ogromne lampy zawieszone na suficie i dwie pary wielkich drzwi. Oprócz tego jest tam oczywiście scena z kurtyną. Kurtyna jest tego samego koloru co siedziska. Drewnianą scenę okuto szarą wykładziną. Na ścianach znajduje się jasna boazeria, a podłoga wyłożona jest deskami z dębu.
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:40 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
DooDoo
Szczenię



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 29

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

DooDoo przypałętał się na swoich krótkich nóżkach. Bardzo zaciekawiła go kurtyna. Skoczył na scenę, i pociągną lekko czerwony materiał. Ups! Coś tak do góry się urwało! DooDoo odskoczył szybko od naderwanej kurtyny, i usiadł na jednym z siedzisk. Rozejżał się dookoła. Nigdy nie widział tak interesującego miejsca...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martynka
Gość





PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 4:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po usłyszeniu wrednych komentarzy dwóch suk wśród drzew, Martynka opuściła nawet Ignorance i dumnym krokiem zagościła gdzie indziej. Wybór padł na szkołę, gdyż suczka widziała to miejsce po raz pierwszy w życiu - jej opiekunka Kaśka nigdy nie chodziła do szkoły z powodu swoich pieniędzy i swojej głupoty. Sama Martynka zaciekawiła się, do czego służyć ma ten budynek, i wparowała do sali teatralnej. Zobaczyła scenę i od razu skojarzyło jej się to z trasą koncertową gwiazdek Disneya. Wskoczyła na nią i już miała zacząć wyć "Bejbe, bejbe, bejbe, oooohhh", kiedy zauważyła, że ktoś jeszcze przebywa na sali. Speszyła się, bo zauważyła, że to DooDoo.
- A miałam zaśpiewać!
Powrót do góry
DooDoo
Szczenię



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 29

PostWysłany: Wto Mar 08, 2011 7:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

DooDoo spostrzegł Martynkę i od razu rozpoznał ten piskliwy głos. Mimo tego wydarzenia postanowił być miły. I oczywiście przeprosić za kokardę (// śmiać mi się chce Very Happy). Podszedł więc do suczki i powiedział:
- Bardzo ładnie śpiewasz. Naprawdę mi się podoba - spojrzał na nią błyszczącymi oczyma. - I bardzo gorąco przepraszam za kokardę - no cóż... Przynajmniej próbował.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martynka
Gość





PostWysłany: Sro Mar 09, 2011 4:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzała z góry na szczeniaka, który wdrapał się do niej na scenę. W jej prostych oczach zalśniło pragnienie zemsty. Ale mimo to, kiedy usłyszała przeprosiny malca, uśmiechnęła się wesoło. O! Świetnie, teraz może razem będziemy sobie śpiewać Justaaa? - jej myśli jak zwykle sprawiły, że w grobie się przewrócili wspaniali muzycy zmarli, a na fotelach żyjący.
- Dzięki, mały! Miło słyszeć twoje przeprosiny. Ale mam już nową! I też jest słiit, więc nie ma sprawy! - powiedziała, już nie gniewając się na czarnego. Co innego na Pialotte i Mailę...
Powrót do góry
DooDoo
Szczenię



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 29

PostWysłany: Sro Mar 09, 2011 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajnie, że nie toczył już wojny z Martynką. Jednak Justina Biebera nie lubił. Postanowił więc być szczery. Szczerość to podstawa znajomości/
- Widzę, że lubisz Justina Biebera - zaczął. - Ja lubię bardziej Michaela Jacksona - dokończył. Dla niego jego były wielki właściciel był po prostu wzorem do naśladowania. Czekał tylko na odpowiedź Martynki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martynka
Gość





PostWysłany: Czw Mar 10, 2011 8:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To, że ktoś nie lubił Justina Biebera, raczej nie było dziwne. // Ten babochłop jest okropny ;3 // Ale skąd miała wiedzieć to wychowana w różu i atmosferze Pink Emo suczka najbardziej stereotypowo dziewczęcej rasy psa na świecie? Hę? No skąd? Znikąd. Kaśka wyrządziła krzywdę swemu psu, bo zatracił swą naturę, oglądając sweet szesnastki czy jakoś tak. Nieważne. Suczka nie przejęła się zdaniem DooDoo, o dziwo nawet słyszała o jego dawnym właścicielu, co dziwne nie było, bo sławę swoją miał.
- Super - powiedziała trochę nieszczerze. - A ty lubisz śpiewać, wyć, cokolwiek? - to już było pytanie.
Powrót do góry
DooDoo
Szczenię



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 29

PostWysłany: Wto Mar 15, 2011 5:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Nie wiem, czy umiem. Nigdy nie próbowałem. -Powiedział trochę przestraszony- Ale może spróbuje-Po czym rozległ się szczenięcy głos:
-The Billy Jean is not my lover- Całkiem nie źle mu to poszło, Ale Martynka umiała lepiej- I jak? -Spytał nie pewnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martynka
Gość





PostWysłany: Sro Mar 16, 2011 3:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Martyna wycofała się trochę, by dać DooDoo miejsce do popisu. O tak, Michaela znała ze słyszenia - trudno o nim było nie słyszeć, szczególnie wtedy, kiedy świat żył jego planowaną trasą, a potem śmiercią. W każdym razie nie miała poglądów na ten temat. Jej miłość do gwiazdek takich jak Justyna Bober była bardziej wyuczona i sztuczna niż szczera i oddana. Ach, ta właścicielka rzeczywiście wyrządziła jej dużo złego...
- Nieźle - pochwaliła. - Może zawyjemy czy tam zaśpiewamy razem? - dla zgody ze szczeniakiem starała się mówić normalnie, bez słitaśnej otoczki. Chyba po raz pierwszy jej głos brzmiał tak naturalnie psio, ale nadal miała przyzwyczajenie z lat bycia Pink Emo Dog. - Tylko musisz mnie nauczyć tych słów! - przyzwyczaiła się chyba do tego, że w Filestorm nikt z nią
"bejbiiii" nie zawyje. I dobrze.
Powrót do góry
DooDoo
Szczenię



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 29

PostWysłany: Sob Mar 19, 2011 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

DooDoo zamyślił się chwileczkę. To może być trudne...
-A nie uważasz, że możemy połączyć naszych ulubionych wykonawców?- zaproponował.- Możemy zrobić kanon.- Oj! DooDoo na muzyce się znał!- Ty zaczniesz śpiewać tą piosenkę, co śpiewałaś, a ja później zacznę śpiewać Billy Jean! Spiewaj w swoim rytmie, a ja będę się dostosowywał.- Rozplanował.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martynka
Gość





PostWysłany: Nie Mar 20, 2011 12:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kanon? A co to jest? Coś słit? Takie przemyślenia Martynki na pewno wzbudziłyby odrazę u znających się na muzyce. No cóż, pudel do nich nie należał, może dlatego, że jej miłość do muzyki pseudoelektropop była bardziej wpojona i wyuczona niż naturalna i szczera jak uwielbienie DooDoo do Jacksona. No cóż, bywa. Wszystko wina jej dawnej właścicielki. W każdym razie po wyjaśnieniu szczeniaka Martyna zrozumiała i odpowiedziała:
- Świetny pomysł! - ucieszyła się i zaczęła na początek nucić coś, a potem śpiewać czy tam wyć po psiemu. Oczywiście zaczynają się od "bejbii", a potem inne, niewiele bardziej inteligentne odgłosy. No ale cóż, nieważny tekst - w każdym razie zaczęła śpiewać po psiemu, a DooDoo mógł dołączyć z "Billie Jean" i poprawić jakoś jakość tego... Czegoś.

***

Martynce znudziło się przebywanie w szkole. Może dlatego, że to miejsce tak... Pachniało mądrością?! No właśnie, przecież to jest fuj! Przestała więc wyć piosenkę Justina Biebera, na szczęście dla słuchających, i pomyślała, że jeszcze nie ma swoich żelkowych żyletek w Filestorm. Musiała to szybko naprawić i znaleźć jakieś w sklepie! Uśmiechnęła się więc czarująco (a przynajmniej tak myślała) do DooDoo.
- Muszę spadać poszukać żylecików. Baaj! Słit mi się z tobą bawiło! - wyszczerzyła kiełki i wyszła z sali teatralnej, podśpiewując coś pod nosem. Tym razem Hannah Montanę dla odmiany. [zt]
Powrót do góry
Khazavo
Dyplomata



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 127

PostWysłany: Wto Kwi 19, 2011 6:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Khaz w odmętach wojny,
nie jest z swym słownictwem tak hojny.
Tak więc przygnębiony tu zawędrował,
chyba przed wspomnieniami się chował.
Ale raczej nie, bo jego są radosne...
a może chciał spotkać wiosnę?
Jednak w tych czterech ścianach,
nie będzie towarzyszyć wiośnie fanach.


Dobra, jam nie Mickiewicz, wracam do prozy.

Po za tym tak wyszło żałośnie,
że chyba przestraszyłam przedwiośnie.


Ale co ja tam? Zaczęłam, że Khazavo przyszedł tu z niewiadomego powodu, załamany lekko wojną miedzy KJŚ, a KCK. Chętnie wysłałby do Niamh list miłosny o krótkiej treści jak:

Złożyłbym na twym pysku pocałunek namiętny,
gdyby nie powstrzymały mnie wojny odmęty.


... ale zrobiłby to, gdyby był człekiem. A nie jest... Ale mi się na rymowanie zebrało, tak a propo. Dobra, ończe.

_________________


"Szlachetny szlachcic szlachetnie szlachci? szlachetnych szlachciców".

~ Miria
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alekto



Dołączył: 03 Kwi 2011
Posty: 12

PostWysłany: Wto Kwi 19, 2011 6:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na miejscu pojawiła się Alekto. Wybacz mi, ale tak samo pisać nie potrafię, więc cóż. Cichutko, jak na Szpiega przystało wemknęła się do środka. Skradała się bezszelestnie, okrutna piękność, aż stanęła za Khavazawo. Pies ten.. Od razu przypadł jej do gustu. A dawno nie miała żadnych ofiar. Pachniała Kłami jeszcze lekko, dopiero od niedawna do nich przynależąca. Jednak... Co zdziałać może urok, to może.
~ Witam Pana.
Rzuciła melodyjnie, z lekkim uśmiechem patrząc spokojnie na Ducha.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Khazavo
Dyplomata



Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 127

PostWysłany: Wto Kwi 19, 2011 7:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

E tam, mnie tak na jeden post naszło. Choć na siłę też ten by mi jakoś wyszedł. Stał spokojnie, gdy usłyszał melodyjny głos. Odwrócił się powoli w stronę Alekto i lekko skłonił się po psiemu.
- Witam szanowną damę. - rzekł dość prosto. Dwa pierwsze wersy pierwszego wierzu w pierwszym poście wyjaśniają.

_________________


"Szlachetny szlachcic szlachetnie szlachci? szlachetnych szlachciców".

~ Miria
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 12:40 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Alekto



Dołączył: 03 Kwi 2011
Posty: 12

PostWysłany: Wto Kwi 19, 2011 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

~ Me imię brzmi Alekto.
Zwróciła się do psa. Jej spojrzenie jasnych ślepi zabłysło pytająco, jakby chcąc poznać i jego miano. Jak chce, potrafi być grzeczna. Zwłaszcza w tak... Zaszczytnym celu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Szkoła -> Budynek szkoły Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 3+2 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group