Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna filestorm.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Gniazdko" Carleya

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carley
Gość





PostWysłany: Wto Maj 11, 2010 5:17 pm    Temat postu: "Gniazdko" Carleya Odpowiedz z cytatem

Ciepły pokój z wielkim, szklanym oknem, to pokój Carleya.
Naprzeciwko okna są drzwi, po prawej stronie stara poducha, a po lewej zdjęcie jego właściciela, złupione z domu po jego śmierci.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:42 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Carley
Gość





PostWysłany: Czw Maj 13, 2010 6:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley, gdy 1 raz zobaczył Annabeth, wydała mu się taka...
majestatyczna, pociągająca. A jej furto smagane wiatrem... ahh.... Gdyby tak mógł zanurzyć w nim nos... powąchać...

Dodane po 29 minutach:

Carley przerzucił się na plecy. Śnił o ogniu...

Dodane po 3 godzinach:

Carley ocucił się lekko, a następnie obejrzał widok za oknem.
Powrót do góry
Carley
Gość





PostWysłany: Pią Maj 14, 2010 7:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley wbiegł do pokoju z kryształem. Oczyścił go, a następnie, swoją mocą, sprawdził jego działanie, (okazało się że ten kryształ chroni przed depresją), przewiercił mały otwór u góry.
Następnie przeciągnął przez niego rzemyk. I napisał karteczkę o treści:
To dla Ciebie Annabeth.
Ten kryształ pasuje do Ciebie. Jest zielony..
Będzie Cię chronił przed smutkami tego świata.
Dla Ciebie.
Carley

Wybiegł z pokoju, wiedząc co chce zrobić.
Powrót do góry
Carley
Gość





PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 4:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley wbiegł do pokoju, mając nadzieję że Ann niedługo do niego przyjdzie. Był... zrozpaczony. Pierwszy raz czuł coś takiego... A szło tak dobrze..
Carley zakopał się w kocach i śnił na jawie...
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 4:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W drzwiach pokoju Carley'a pojawiła się ruda suczka z zawstydzeniem oglądająca własne łapy. W końcu dostrzegła, że pies chyba śpi, i ostrożnie do niego podeszła.
- Carley...- powiedziała miękko.- Przepraszam za zajście... wszyscy się zeszli...

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Carley
Gość





PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 4:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley był niezwykle uczulony na głos przywódczyni. Od razu się zerwał jak na komendę.
- To ja przepraszam. Eeee... trema mnie zjadła... Nie to złe określenie! Po prostu było mi wstyd!- na te słowa oczy zakrył uszami.
Ale po chwili się wyprostował i spojrzał na Ann tak odważnie jak nigdy dotąd.
- Czy zostaniesz moją partnerką?- spytał odważniej niż za pierwszym razem. Wstrzymał oddech w czekaniu na odpowiedź Ann.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ku własnemu zaskoczeniu, suczka wybuchła głośnym, perlistym śmiechem, rozbawiona wstydem Carley'a. No, może nie wstydem, ale tymi uszami zakrywającymi oczy... gdy przybrał poważną postawę, i ona przestała się śmiać, patrząc na niego przepraszająco.
- Wybacz, rozśmieszyły mnie te...- zaczęła, ale ją zatkało, bo dotarło do niej pytanie psa. Przypomniała sobie poprzednie lata swego życia. Zmieniła się. Już nie jest obojętna i zimna. Coś do niej dociera.
Przysunęła się do Carley'a i spojrzała mu prosto w oczy.
- Tak.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Carley
Gość





PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 5:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carleyowi pojawiły się w oczach ogniste iskry, Już nie krył uczuć. Postanowił się odsłonić przed jego jedyną miłością- Annabeth.
- Cieszę się.
Dotknął nosem pyska Annabeth, i przytulił ją.
Cieszył się, że odnalazł cel w życiu.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 5:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ja też- zaśmiała się wesoło i również przytuliła do Carley'a.
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Carley
Gość





PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 5:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley stwierdził że śmiech Ann brzmi jak srebrne dzwonki. Miał ochotę powiedzieć jej komplement.
Spojrzał na nią i powiedział:
- Uwielbiam twoje oczy. Są piękne jak gwiazdy w najcudowniejszą noc.
Liznął ją po pyszczku dając "buziaka" (xD)
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 5:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odwzajemniła "buziak", a potem uśmiechnęła się.
- Dziękuję...

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Carley
Gość





PostWysłany: Pią Maj 21, 2010 10:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carley czuł się najszczęśłiwszym psem na świecie. Uwielbiał ciepło futra Annabeth. Kochał ją nad życie.
Ale nagle usłyszał dziwne dźwięki rozbrzmiewające w zamku. Brzmiały jakby ktoś okropnie cierpiał.
Nadstawił uszy. Tak, przeczucia go nie zawiodły.
To było wycie Amy.
- Annabeth...też to słyszysz?-spojrzał na nią.
Powrót do góry
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Pią Maj 21, 2010 4:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ruda czuła się tak rozochocona, jakby pijana, więc dopiero po uwadze magika czujnie nadstawiła uszy. Tak, i ona słyszała to rozdzierające serce wycie.
- Tak, słyszę. Jak myślisz, co to?- Annabeth pchnęła drzwi i wyjrzała na korytarz zamkowy.

_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Carley
Gość





PostWysłany: Pią Maj 21, 2010 5:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Wydaje mi się że to głos Amy.- Powiedział zdecydowanie. Wyszedł za Annabeth i doskoczył do drzwi siostry. Poczekał aż Ann do nie go dołączy i już go nie było. [z/t]
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 11:42 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ruda
Samotnik



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2124

PostWysłany: Pią Maj 21, 2010 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Popędziła za kundelkiem i pchnęła drzwi do pokoju Amy. Zniknęła w jej komnacie. [zt]
_________________
    L e t m e k i l l y o u.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum filestorm.forumoteka.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group